Polski as wagi ciężkiej idzie po nokaut. Amerykanin na deskach? "Huragan" w ringu
Ostatnia porażka Damiana Knyby w walce o mistrzostwo świata z Agitem Kabayelem zachwiała posadą Polaka w wadze ciężkiej. Teraz tuż za plecami rodaka plasuje się Kacper Meyna. Pogromca Adama Kownackiego buduje swoją pozycję głównie na polskim rynku, a przed nim spory sprawdzian z rywalem z Ameryki. Naprzeciwko mistrza Polski stanie "Huragan", czyli były pretendent do mistrzowskiego pasa Junior Anthony Wright (21-7-1, 17 KO).

Końcówka minionego roku nie była dla Kacpra Meyny (16-1, 10 KO) taką, po której jego notowania w wadze ciężkiej uległyby radykalnej zmianie. Zaczął go od niezwykle cennego zwycięstwa nad schodzącym ze sceny Mariuszem Wachem. 46-latek ciągle ma bardzo solidną renomę, dlatego odniesiona na dystansie dziesięciu rund wygrana na punkty była bardzo ważna dla pięściarza promowanego przez Krystiana Każyszkę.
Kacper Meyna w pogoni za nokautem. Znów w 1. rundzie?
Później jednak przyszła trudna przeprawa w Niemczech, premierowa walka poza Polską, gdy musiał pokonać kryzys, a naprzeciw siebie miał co najwyżej przeciętnego Luisa Jose Marina Garcię. Ostatecznie wygrał w Hamburgu na punkty, ale ta potyczka nie przyniosła mu splendoru. Podobnie jak niewiele zyskał w grudniu, kończąc rok pokonaniem Macieja Smokowskiego. W obrazku pięknie to wyglądało, nokaut przyszedł już w pierwszej rundzie, ale starcie z rywalem tej klasy nic nie wniosło do jego bokserskiego CV.
Co innego nadchodzący pojedynek, ogłoszony przez grupę Rocky Boxing Promotion, która będzie jego organizatorem. Wydarzenie odbędzie się 25 kwietnia w Kościerzynie, a naprzeciw 26-letniego Kacpra Meyny stanie pięściarz ze Stanów Zjednoczonych, 39-letni Junior Anthony Wright (21-7-1, 17 KO).
Oczywiście pochodzący ze stanu Illinois pięściarz już nie jest tym "Huraganem" (ringowy pseudonim), co w najlepszych latach kariery, ale jego doświadczenie powinno dać Meynie kilka cennych rund.
Wright w gruncie rzeczy najcenniejszą walką stoczył nim jeszcze wybrał się do wagi ciężkiej. Dokładnie dziesięć lat temu stanął w szranki z reprezentującym Kazachstan Biejbutem Szumienowem. Nie dopłynął jednak do końca zakontraktowanej na 12 rund walki, przegrywając w dziesiątej przez techniczny nokaut. W stawce był wówczas wakujący regularny pas WBA w kategorii junior ciężkiej. Kazach niedługo później zakończył karierę, a Wright przeniósł się do królewskiej dywizji.
W jego bokserskim CV dobrze wygląda wygrana nad Cassiusem Chaneyem, odniesiona w marcu zeszłego roku na punkty. Jednak dużo gorzej trzy inne pojedynki, które odbyły się od października 2023 roku. Z Arsłanbekiem Machmudowem i Andrew Tabitim Amerykanin przegrywał już w pierwszej rundzie. Minimalnie dłużej wytrzymał między linami w ostatnim starciu z Jerrym Forrestem, ale porażka w 2. rundzie chluby mu nie przynosi.
Cel Meyny powinien być jeden - na plecach rywala o dobrym CV zaliczyć tak efektowne zwycięstwo, jak choćby nad Sokołowskim, czy dwa lata temu nad Adamem Kownackim. Wówczas jego akcje poszybują i być może, w korespondencyjnym starciu rodaków, dzięki algorytmom wyprzedzi Knybę, stając się numerem 1 w polskiej wadze ciężkiej.












