Policjantka z Niemiec ruszyła na Polkę. A później pełna dominacja. Mamy medal
Rok temu Natalia Kuczewska walczyła w finale mistrzostw Europy U-23, ale z Sofii wróciła bez złota. Przegrała finał przed czasem, rywalka zaskoczyła ją gradem ciosów. Ten sezon dla 22-latki z Ełku jest inny, obyła się w seniorskim boksie, do Budapesztu ruszyła po złoto. Pierwszą rywalką była ambitna Niemka Jessica Vollmann, która szczyci się tym, że pracuje a bawarskiej policji. Pierwszą rundę Polka wygrała tylko 3:2, zapowiadały się emocje. A później walka była już popisem jednej aktorki.

Natalia Kuczewska nie jest pierwszoplanową gwiazdą w polskiej reprezentacji, ale medale dla kraju zdobywa od lat. Także te juniorskie i młodzieżowe w najważniejszych imprezach - tych kontynentalnych i światowych. Rok temu w Sofii walczyła o złoto, ale wpadła na znakomicie dysponowaną Serbkę Kristinę Nad Vargę. A ta tak obiła głowę naszej zawodniczki, że w drugiej rundzie lekarz przerwał walkę, krew lała się za mocno.
Ten rok był jednak trochę inny, już w boksie seniorskim. W Foz do Iguacu w Brazylii i memoriale Feliksa Stamma Kuczewska doszła do półfinału, w Warszawie stoczyła bardzo równy bój z Finką Pihlą Kaivo Oją, która później w cuglach wygrała Puchar Świata w Astanie i została rozstawiona w losowaniu drabinki MŚ. A w Liverpoolu Kuczewska świetnie zaczęła walkę z Irismar Cardoso - trudno powiedzieć, co się stało później, że przegrała z Wenezuelką 2:3.
Niemniej to wciąż pięściarka bardzo perspektywiczna, dziś miała dołączyć do Marty Prill i Emilii Koterskiej, które już zapewniły sobie medale w Budapeszcie.
Druga walka Natalii Kuczewskiej w Budapeszcie. Stawką medal młodzieżowych mistrzostw Europy
Rywalką Polki w kategorii 51 kg była 21-letnia Niemka Jessica Vollmann, która od dwóch lat pracuje a bawarskiej policji i to pod jej szyldem zdobywała medale. Ma zaś w dorobku mistrzostwo Niemiec, ale też młodzieżowe wicemistrzostwo kontynentu - to wygrała w 2022 roku w Sofii, jako 18-latka. W tym roku rywalizowała już m.in. z Nikolą Prymaczenko, przegrała z Polką w ćwierćfinale turnieju Eindhoven Cup.
I trzeba przyznać, że wyższa od Polki Niemka dość ochoczo ruszyła na ringu B do rywalizacji. Walczyła z odwrotnej pozycji, Natalia musiała uważać. Pierwsza runda rzeczywiście byłą dość wyrównana, trzech sędziów wskazało nieznacznie na Polkę, dwóch zaś - na jej rywalkę.
Później było już widać wyraźną przewagę naszej reprezentantki, która lepiej się poruszała, podczas gdy jej rywalka raczej trzymała się środka ringu. Tę rundę Kuczewska wygrała już jednogłośnie, praktycznie zapewniła sobie awans do półfinału, skoro na trzech kartach miała 20:18. I potwierdziła to w ostatmich trzech minutach, tym razem wygrała u czterech arbitrów, ale całą walkę - już 5:0.

Awansowała do półfinału, ma pewny kolejny medal. O finał rywalizować będzie z Turczynką Soguksu Gamze.
W sesji popołudniowej walczyli też dwaj reprezentanci z męskiej drużyny prowadzonej przez Grzegorza Proksę. Mateusz Urban w kategorii 75 kg awansował do półfinału, pokonał 4:1 Rumuna Mariana Alexandru Buleu. Swoją walkę w 1/8 finału minimalnie przegrał zaś Michał Pierzchała (80 kg) - zdecydowało ostatnie starcie w pojedynku z Węgrem Balazsem Kiralym. Tu było 2:3, zarazem i 2:3 na koniec.
W środę kolejne zmagania.












