Polak może zostać mistrzem świata. Szpilka przestrzega przed hitowym starciem
Początek przyszłego roku będzie przełomowy w karierze Damiana Knyby. Niepokonany na zawodowych ringach Polak 10 stycznia zmierzy się w niemieckim Oberhausen z Agitem Kabayelem o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC. Przed tym pojedynkiem o ocenę szans swojego rodaka pokusił się Artur Szpilka. W rozmowie z Maciejem Miszkinem były pięściarz docenił umiejętności Niemca, wspominając przy okazji ich spotkanie sprzed ponad dziesięciu lat.

Ostatnie tygodnie były szalenie udane dla Damiana Knyby. Polski pięściarz jeszcze w październiku mierzył się z doświadczonym Joeyem Dawejką. Cały pojedynek zakończył się w siódmej rundzie, gdy po kanonadzie ciosów Polaka narożnik przeciwnika zdecydował się poddać swojego podopiecznego. Knyba tym samym wciąż może szczycić się mianem niepokonanego na zawodowych ringach - walka na Brooklynie dała mu siedemnasty triumf w karierze.
W poniedziałek Interia jako pierwsza informowała o bardzo możliwym pojedynku Knyby z Niemcem Agitem Kabayelem. Zgodnie ze słowami menadżera Polaka Łukasza Kownackiego stawką tej walki miał być tytuł mistrza świata. Te pogłoski szybko znalazły oficjalne potwierdzenie.
Damian Knyba 10 stycznia przyszłego roku zmierzy się z Kabayelem o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC w wersji tymczasowej. Pojedynek odbędzie się na Rudolf Weber Arena w Oberhausen, co z oczywistych względów jest znakomitą informacją dla polskich kibiców. W takim układzie Knyba z pewnością będzie mógł liczyć na doping rodaków, którzy powinni licznie nawiedzić ten obiekt.
Szpilka przestrzega przed pojedynkiem o mistrzostwo świata
Nowina ta wywarła duże emocje w środowisku bokserskim w naszym kraju. Do największego wyzwania w karierze Knyby odniósł się Artur Szpilka. Były zawodowy pięściarz skupiający się obecnie na występach w MMA dla federacji KSW rozmawiał na temat swojego rodaka z Maciejem Miszkinem. "Szpila" pokusił się o ocenę Niemca, jednocześnie przepowiadając trudną przeprawę dla Knyby.
- Nie wiem, kto prowadzi jego karierę. Szkoda, że poszli akurat w tę stronę, w najtrudniejszego stylowo przeciwnika. Jest to zawodnik, który od pierwszej do dwunastej rundy potrafi w tym samym tempie boksować. Jest bardzo blisko zawodnika, bije ciosy na dół, na górę, ma ciężką rękę, bardzo fajnie skraca ring. Jest dużo innych też sensownych zawodników, których można postawić Damianowi. Kabayele? Ciężkie wyzwanie - ocenił Artur Szpilka.
Pochodzący z Wieliczki zawodnik w przeszłości sparował z Kabayelem. Miało to miejsce przed jego walką z Tomaszem Adamkiem w 2014 roku. Jak wspomina Szpilka, Niemiec już wtedy zrobił na nim wrażenie swoją postawą, a jak sam podkreśla, od tego czasu rywal Knyby znacznie się rozwinął.
- Ja sparowałem z Kabayelem, ale to był zupełnie inny Kabayele. To były fajne, bardzo równe sparingi. Nie usadził mnie nigdy, ale pamiętam, że bardzo celnie trafiał ciosy na dół. Był do tego nieprzyjemny, był zawsze blisko ciebie - podsumował Szpilka.
Zobacz również:














