Pokonał Saletę i znów szokuje. Ma 61 lat. Już mniej niż dwa miesiące
Bokserski świat odlicza już dni do kolejnego głośnego pojedynku w tym roku. Mowa o starciu Ołeksandra Usyka z Rico Verhoevenem, które odbędzie się w wyjątkowej scenerii, bo pośród piramid w Gizie. Zaledwie kilka tygodni później dojdzie do sytuacji bez precedensu za oceanem. Swoją kolejną walkę zapowiedział 61-letni Oliver McCall. Zawodnik kompletnie nie przejmuje się opiniami innych i dalej kontynuuje szaloną karierę. Znamy wstępną datę batalii. W przeszłości reprezentant USA pokonał choćby Przemysława Saletę.

Oliver McCall to człowiek doskonale znany polskim kibicom. W 2005 roku przed czasem pokonał Przemysława Saletę. Potem podróżował do naszej ojczyzny w miarę regularnie. 61-latek pojedynkował się w Legionowie czy Opolu. W 2014 roku pełnił natomiast rolę sekundanta Danella Nichollsona. Amerykanin swojego rodaka wspierał w konfrontacji przeciwko Andrzejowi Gołocie. Ostatniej zresztą w karierze Warszawianina.
I podczas gdy popularny "Andrew" od ponad dziesięciu lat spokojnie odpoczywa na emeryturze, Oliver McCall najwyraźniej nie zna słowa "stop". Były mistrz świata federacji WBC wciąż pojawia się w ringu, co alarmuje ekspertów. Ci spodziewali się tego, że wreszcie da sobie spokój po ubiegłorocznym remisie z doświadczonym Carlosem Reyesem. Ten jednak nie zamierza przestawać. Szalone informacje dotyczące sportowej przyszłości Amerykanina kolportuje między innymi "talksport.com".
Oliver McCall nie kończy z boksem. To czyste szaleństwo
"Będzie to jego 77. walka zawodowa, co oznacza, że jest aktywny przez 41 lat. Znów będzie walczył z agencją promotorską Country Box. Jej szef Jimmy Adams potwierdził plan powrotu" - czytamy we wspomnianym wyżej medium. Pojawiła się ponadto wypowiedź samego sportowca. "Jeśli przegram walkę, to dla boksu koniec, to nie ma się nad czym zastanawiać" - wypalił prosto z mostu.
"To właśnie sprawia, że podchodzę do tego bardziej lub mniej bezpośrednio, walka po walce, poznając lepiej branżę i częściej spotykając się z ludźmi" - dodał. Kilka słów od siebie dorzucił także promotor odpowiedzialny za karierę reprezentanta USA. "Planujemy, że Oliver McCall wróci na ring 2 czerwca" - powiedział, cytowany przez "worldboxingnews.com". Rywal pogromcy Przemysława Salety jeszcze nie jest znany. Do pojedynku pozostał jednak nieco ponad miesiąc, więc ogłoszenie powinno nastąpić na dniach.












