Były mistrz świata wag cruiser i bridger Lawrence Okolie zmierzył się z twardym Kevinem Lereną w starciu o pas WBC Silver w wadze ciężkiej. Dla Okolie'ego było to kolejne podejście do budowy nazwiska w królewskiej dywizji, w której chciał zaznaczyć swoją obecność na poważnie.
Kevin Lerena nie był przypadkowym rywalem - to zawodnik, który w przeszłości potrafił posłać na deski Daniela Dubois aż trzykrotnie. Choć finalnie przegrał tamtą walkę, jego doświadczenie i styl walki czyniły go bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Eksperci już przed walką podkreślali, że Okolie będzie musiał wykorzystać przewagę warunków fizycznych, kontrolować dystans i unikać otwartych wymian.
Godziny do walki Usyka, a obóz rywala grzmi o oszustwie. Gigantyczne napięcie
Brytyjczyk zapowiadał przed pojedynkiem szybki nokaut i był pełen pewności siebie. W narożniku stawiano na jego firmowy lewy prosty i mocny prawy overhand, natomiast Lerena, jako mańkut, miał plan burzyć rytm i wytrącić Okolie'ego z komfortu. To starcie miało być dla obu zawodników przepustką do większych nazwisk w wadze ciężkiej - i choć jeden z nich wyszedł z Wembley z podniesioną głową, drugi z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Co ciekawe, obaj zawodnicy mogą być dobrze kojarzeni przez polskich fanów. Lerena w 2022 r. na pełnym dystansie zdominował Mariusza Wacha, natomiast Okolie walczył z Polakami pięciokrotnie i za każdym razem wychodził zwycięsko. Brytyjczyk pokonywał kolejno Łukasza Rusiewicza, Nikodema Jeżewskiego, Krzysztofa Głowackiego, Michała Cieślaka i niedawno Łukasza Różańskiego. Z czego tylko Cieślak wytrzymał do decyzji sędziowskiej.
Bój Okolie - Lerena poprzedzał wielki rewanż pomiędzy Ołeksandrem Usykiem a Danielem Dubois. Już w pierwszej rundzie były mistrz świata wag cruiser i bridger zaznaczał swoją przewagę między linami, korzystał m.in. z zasięgu i to jego ciosy lądowały częściej na ciele rywala.
Mijały kolejne odsłony, a starcie nie należało do najbardziej efektownych. Brytyjczyk cały czas przeważał, a zawodnik z RPA nie mógł znaleźć pomysłu, jak zagrozić oponentowi. Koniec końców starcie dotarło do ostatniej dziesiątej rundy i przez ten czas niewiele się zmieniało między linami. Można było zauważyć, że Lerena mógł maksymalnie urwać jedną bądź dwie rundy w tym starciu, ale tylko na tyle było go stać.
Ostatecznie sędziowie zgodnie z przewidywaniami jednogłośnie wskazali na Lawrence'a Okolie'ego, punktując bój 99-91, 100-90 x2. "Pogromca Polaków" tym samym zatrzymał na swoich biodrach pas WBC Silver w wadze ciężkiej.











