"Podły żart Zełenskiego". Oburzenie w Monachium. "Szokujemy Europę chęcią zemsty"
Odbywającą się w Niemczech 61. Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa zdominowała tematyka prowadzonej od przeszło trzech lat przez Federację Rosyjską wojny w Ukrainie. Donald Trump w trakcie wyborów w USA zapewniał, że ma klucz do zakończenia działań zbrojnych, ale nie zrobił tego z takim efektem, do jakiego przekonywał w publicystycznym tonie. Tymczasem mocno zazgrzytało po stronie Ukraińców po słowach prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, ocenionych przez Ołeksija Honczarenkę jako "podły żart" z mera Kijowa, Witalija Kliczki.

Wydarzeniom z Monachium nadawana jest duża ranga. Nic dziwnego, wszak tuż za naszą zachodnią granicą, od piątku przez trzy dni toczyło się szereg rozmów i spotkań przywódców państw dotyczących bezpieczeństwa. Do Niemiec osobiście nie przybył nowy-stary prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, ale miał bardzo wysoko postawioną reprezentację. Rząd USA w jego imieniu uosabiał wiceprezydent J. D. Vance. Przybyli także przedstawiciele krajów Unii Europejskiej, w tym Polski, jak również najwyższe władze Ukrainy.
"Żart Zełenskiego o Kliczce zaszkodził Ukrainie"
Dziś tematem numer jeden jest znalezienie sposobu, aby jak najszybciej doszło do zawieszenia broni przez Rosję, która od lutego 2022 roku prowadzi pełnoskalową wojnę w Ukrainie. W Monachium doszło do spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego właśnie z J.D. Vance'em, na którym przywódca naszego sąsiedniego państwa miał oczekiwać od Stanów Zjednoczonych pełnych gwarancji bezpieczeństwa.
Tematyka jest szalenie skomplikowana, dlatego za fikcję od początku można było brać zapewnienia Trumpa, że jak tylko zostanie prezydentem USA, to w ciągu 24 godzin wygasi wojnę w naszej części Europy. Doniesienia z Niemiec raz po raz przykuwały uwagę, bo w wypowiedziach strony amerykańskiej, która chce doprowadzić do pokoju bez udziału państw Unii Europejskich przy negocjacyjnym stole z Putinem, czasami pojawiało się wiele sprzecznych stwierdzeń.
Kilka godzin temu, w tym tonie, pojawił się w mediach społecznościowych wpis Władimira Kliczki, który od początku wojny działa na rzecz pokoju w Ukrainie. Były bokserski mistrz świata w wadze ciężkiej napisał: "Konstruktywne dyskusje w Monachium podczas MSC w ciągu ostatnich kilku dni. Europa próbuje rozszyfrować administrację Trumpa, która 'raz jest gorąca, a raz zimna'. Pewne jest, że Putin atakuje nasz kontynent swoją metodą salami, kawałek po kawałku, region po regionie. Podkreśliłem wszystkim moim europejskim rozmówcom, że nasza jedność wojskowa i polityczna leży w naszym strategicznym interesie".
O kakofonię w wypowiedziach Trumpa i administracji amerykańskiego prezydenta, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, w niedzielę krótko przed południem zapytany został obecny w Monachium Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych Polski. - Jest stara zasada, że każda nowa, amerykańska administracja uczy się Rosji i Europy od nowa. I właśnie mamy tego przykład - odparł, jak przystało na doświadczonego dyplomatę, 61-letni polityk.
Tymczasem w Ukrainie wybuchło wielkie poruszenie, a o nagłośnienie sprawy zadbał Ołeksij Honczarenko, poseł Rady Najwyższej związany z opozycyjną Europejską Solidarnością oraz przewodniczący Komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ds. Migracji, Uchodźców i Osób Przesiedlonych. On także pojawił się w Niemczech i zareagował bardzo szybko, gdy w jego uszach zadźwięczały słowa prezydenta Zełenskiego wypowiedziane pod adresem mera Kijowa, Witalija Kliczki.
Na platformie Telegram zaczął od mocnego tytułu: "Żart Zełenskiego o Kliczce podły i zaszkodził Ukrainie". A następnie wyjaśnił, że nieakceptowane w przemówieniu prezydenta jego kraju, mówiącego długo o jedności, było jedno zdanie. "Nim skreślił to wszystko" - oburzył się polityk, a następnie wskazał kontekst wypowiedzi.
Ołeksij Honczarenko: Szokujemy Europę chęcią zemsty
"W odpowiedzi na pytanie o sytuację polityczną w kraju i Kliczkę, Zełenski dość nerwowo i ostro zażartował: 'Wiem, że Kliczko jest dobrym sportowcem, ale nie wiedziałem, że jest też mówcą'. Szkoda, że reakcji publiczności nie widać na nagraniu. Była bardzo wymowna. Prezydent wyraźnie pokazał, że dla niego jedność istnieje tylko na kartach jego przemówień. W praktyce wszystko wygląda radykalnie inaczej"
Zobacz również:
"Musimy zrozumieć, że Monachium jest miejscem zainteresowania całego świata Ukrainą. I nieważne, co myślisz o Kliczce, nieważne, jak bardzo starasz się zniszczyć go jako przeciwnika politycznego. Nie możesz zniżać się do tak niskiego i małostkowego poziomu. To upokarza ciebie jako przywódcę i upokarza nas jako kraj. Kliczko jest znany na całym świecie, a szczególnie w Niemczech. Jest kluczowym kanałem komunikacji z Niemcami w walce z Rosją. Więc zamiast wykorzystać ten kanał, jak to miało miejsce na początku wojny, szokujemy Europę tą małostkową nienawiścią i chęcią zemsty" - zakończył swój mocny wpis poseł.
Honczarenko został wpisany przez Rosję na listę terrorystów i ekstremisów. Stało się to w maju 2023 roku. W dodatku "wisi" na nim wyrok, wydany przez sąd w Moskwie, 10 lat pozbawienia wolności.












