Reklama

Reklama

Paweł Kołodziej przegrał w drugiej rundzie z Denisem Lebiediewem

Niepokonany dotąd na zawodowym ringu Paweł Kołodziej wytrwał tylko do drugiej rundy w walce w Moskwie z Denisem Lebiediewem. Polak przegrał przez techniczny nokaut. Rosjanin obronił pas mistrza świata federacji WBA w wadze junior ciężkiej.

Podczas piątkowej ceremonii ważenia Kołodziej (do dzisiaj 33-0, 18 KO) wniósł na wagę 90,7 kg, a Lebiediew (dotąd 25-2, 19 KO) - 90,1 kg.

Reklama

W sobotni wieczór w Pałacu Sportu Dynamo w stolicy Rosji Kołodziej wyszedł do ringu w białej koszulce przy utworze "Sail" grupy Awolnation.

Lebiediew pojawił się na ringu w czymś w rodzaju munduru przy hymnie komandosów "Błękit".

Potem odegrano hymn Polski, i tu zaskoczenie, bo zagrano wszystkie cztery zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. W Moskwie!

Lebiediew był bardzo skoncentrowany, gdy brzmiał hymn Rosji.

W pierwszej rundzie niewiele się działo. Walczący z odwrotnej pozycji, znacznie niższy od Kołodzieja Lebiediew próbował atakować na ciało, ale poważnych ciosów nie było.

W drugiej rundzie zaczęła rosnąć przewaga Rosjanina. Po lewym sierpowym Lebiediewa w szczękę Kołodziej wylądował na deskach. Polak się podniósł, ale sędzia zakończył walkę.

Była druga minuta i ósma sekunda drugiej rundy.

Kołodziej poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze i to bardzo bolesną. Lebiediew obronił pas mistrza świata.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Kołodziej | Denis Lebiediew | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje