Reklama

Reklama

Pacquiao oburzony słowami lekarza

Świat obiegła szokująca wiadomość o rzekomych pierwszych objawach choroby Parkinsona wykrytych u Manny'ego Pacquiao (54-5-2, 38 KO). Tak przynajmniej uważa dr Rustico Jimenez - neurolog i prezydent Stowarzyszenia Prywatnych Szpitali na Filipinach.

Na reakcję ze strony najlepszego pięściarza ostatniej dekady nie trzeba było długo czekać. Oczywiście "Pac-Man" wszystkiemu zaprzecza.

- Nie ma się czego obawiać, jestem w stu procentach zdrowy. Aktualnie cieszę się czasem spędzonym wspólnie z moją rodziną w pięknym kraju, jakim bez wątpienia jest Izrael. Wrócę na Filipiny 14 stycznia i już na początku lutego wznowię treningi, ponieważ dwa kolejne pojedynki zamierzam stoczyć w kwietniu oraz wrześniu. Właśnie we wrześniu chciałbym spotkać się z Marquezem po raz piąty - odgraża się Pacquiao. Wracając do sensacyjnych doniesień, Filipińczyk nie krył również swojego oburzenia.

- Orzeczenie tych ludzi wykazało totalny brak etyki lekarskiej. To było bardzo nieodpowiedzialne z ich strony. Wydano jakąś prywatną opinię bez choćby jednego testu - mówi z rozżaleniem Pacquiao.

Dowiedz się więcej na temat: Manny Pacquiao | Juan Manuel Marquez | Freddie Roach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje