Oto niespełnione marzenie Gołoty. Wyjawił z żalem: Czekam, czekam i nic
Andrzej Gołota to niekwestionowana legenda polskiego boksu. Już w trakcie kariery pięściarz emigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie na świat przyszły jego dzieci - syn Andrzej junior oraz córka Alexandra. W ostatnich latach Gołota w różnych wywiadach opowiadał o swoim marzeniu, którego realizacja nie jest od niego zależna.

Tysiące polskich kibiców boksu nastawiało zegarki, aby śledzić ikoniczne pojedynki z udziałem Andrzeja Gołoty. Nasz pięściarz to m.in. brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Seulu czy czterokrotny mistrz Polski w wadze ciężkiej. Tyle samo razy w królewskiej kategorii podchodził do walki o mistrzostwo świata.
W trakcie kariery stoczył historyczne boje z Lennoxem Lewisem czy Riddickem Bowe'm. Około 1990 roku wraz z żoną Mariolą Gołota osiedlił się w Stanach Zjednoczonych, gdzie najczęściej wychodził na ring. Tam też na świat przyszło jego potomstwo.
Gołota szczery do bólu. Chodzi o jego dzieci. "Tragedia"
W 1991 roku urodziła się Alexandra, natomiast sześć lat później Andrzej Junior. Córka Andrzeja Gołoty poszła w ślady mamy. Ukończyła studia prawnicze i obecnie świetne realizuje się w tym zawodzie. Syn w młodości próbował swoich sił w boksie, ale ostatecznie zawodowo związał się z branżą finansową.
Już w 2020 roku doświadczony pięściarz gościł w programie "Mocne uderzenie", gdzie wprost deklarował, że bardzo chciałby zostać dziadkiem. - Teraz czekam na te mniejsze dzieci, na dzieci moich dzieci. I tu jest największy problem (...) A tu nic! Córka ma 29 lat i nic, to jest tragedia - mówił wówczas, cytowany przez "Przegląd Sportowy Onet".
- Dziadkiem chciałbym zostać, ale nie dziadem - żartował.
Podobne refleksje Gołota miał cztery lata później, kiedy wystąpił w programie "Dzień Dobry TVN". - No właśnie czekam, czekam i nic, rozumiesz. To jest tragedia. Żebyśmy my robili te dzieci, tak jak te nasze dzieci robią, to by ich nie było jeszcze - powiedział z uśmiechem na ustach, choć widać, że temat ten wywołuje u niego lekki smutek.
Niedawno w studiu "halo tu polsat" zawitała Alexandra Gołota, która opowiedziała o życiu w USA oraz relacjach z ojcem.
- Mój tata jest skarbem narodowym. (…) Dla mnie Andrzej Gołota jest nieustannie niesamowitą i inspirującą osobą. A z drugiej strony jest po prostu moim tatą. Wiecznie żartuje, zdecydowanie jest dowcipnisiem - opowiadała, ujawniając przy okazji, że obecnie jest również między innymi instruktorką jogi.















