Ostatecznie potwierdzają się doniesienia ws. Szeremety. To już oficjalne
Już od jakiegoś czasu pojawiały się pogłoski, wedle których Julia Szeremeta miałaby nie poprzestać na boksie, a - po zdobyciu olimpijskiego złota - zająć się jeszcze czymś innym. Teraz doniesienia znajdują ostateczne potwierdzenie, i to z ust samej zainteresowanej. Gdy padło w jej kierunku to jedno pytanie, bez wahania odpowiedziała "tak". I wyjaśniła powody swojej decyzji.

Zdobycie medalu olimpijskiego wiązało się dla Julii Szeremety nie tylko z wielką satysfakcją i sportowym prestiżem, ale także z czymś bardziej materialnym i namacalnym. Po powrocie z Paryża podarowano jej dodatkowo 25 tysięcy złotych z urzędu miasta, 75 tys. premii od ministerstwa, samochód i 100 tys. od Polskiego Związku Bokserskiego, a także obraz, voucher na wakacje i 200 tys. od Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Zaoferowano również diament od sponsora, lecz pięściarka długo nie była w stanie odebrać nagrody. Uczyniła to dopiero niedawno, w styczniu. A teraz w mediach społecznościowych firmy pojawiło się nagranie z uhonorowaną cennym przedmiotem Julią w roli głównej.
Niestety, nie mogłam wcześniej tutaj dotrzeć, cały czas byłam w rozjazdach. Ale udało się
To nie wszystko. Po sieci krąży jeszcze jedno wideo, na którym na pierwszym planie widać naszą wicemistrzynię olimpijską w boksie. W materiale potwierdza ona coś, o czym spekulowano już od jakiegoś czasu.
Julia Szeremeta w MMA? Już wszystko jasne, sama ogłasza
Rok temu trener Tomasz Dylak wyjawił Arturowi Gacowi z Interii Sport, że Julia Szeremeta otrzymała oficjalną propozycję walki freak-fightowej za duże pieniądze. Długo się nie zastanawiała i ją po prostu odrzuciła.
"Menedżer wysłał już taką konkretną propozycję z jednej z federacji freakowych. Dokładnie były podane pieniądze, z kim ma walczyć i kiedy, jaka formuła i tak dalej... I odbyło się to tak, że ja zobaczyłem tę ofertę, a Julka już wiedziała, jaka będzie odpowiedź. Nawet nie było tak, że chciała dyskutować. Po prostu mi pokazała, zobaczyłem szczegóły, sama powiedziała 'nie' i koniec. Decyzja została podjęta tak naprawdę w ciągu 10 sekund i wróciliśmy do innej rozmowy" - wyjawił szkoleniowiec.
Inaczej ma wyglądać podejście Szeremety do walk w MMA. Tu nie ma już kategorycznego sprzeciwu. Przed kilkoma miesiącami zadeklarowała, że co prawda teraz skupia się tylko na boksie, lecz w przyszłości nie wyklucza pewnego zwrotu akcji i innego kierunku.
"Na razie, do igrzysk olimpijskich, moim celem jest boks olimpijski. Później boks zawodowy, a może kiedyś również MMA" - przekazała Radiu Gdańsk.
Teraz wszystko się potwierdza, i to znów dzięki deklaracji samej pięściarki. Odpowiedziała ona na kilka szybkich pytań w stylu "Q&A", a nagranie to dokumentujące pojawiło się na społecznościowym profilu Legalnych Bukmacherów.
Gdy Julia Szeremeta usłyszała pytanie, czy po zdobyciu złota olimpijskiego chciałaby spróbować sił w MMA, nie wahała się ani chwili. "Tak. Lubię bardzo kopać, trenowałam wcześniej siedem lat karate i też do tego mnie ciągnie. I na pewno to byłoby coś innego jeszcze potrenować zapasy" - nie pozostawiła wątpliwości.













