Reklama

Reklama

Ortiz po wpadce dopingowej: Jestem czysty

Przyłapany na dopingu Luis Ortiz (27-0, 23 KO) zapewnia o swojej niewinności i ma nadzieję, że mimo wszystko dojdzie do jego walki o pas WBC w wadze ciężkiej z Deontayem Wilderem (38-0, 37 KO).

W piątek poinformowano o pozytywnym wyniku kontroli antydopingowej przeprowadzonej u Kubańczyka. 38-letni pięściarz podkreśla, że to efekt zażywania leku na nadciśnienie.

Reklama

- Jeszcze nic straconego. Po prostu zapomnieliśmy poinformować (przeprowadzającą testy antydopingowe agencję VADA - red.) o recepcie na lek na nadciśnienie, z którym się zmagam. Ten lek to Atenolol. Zażywam go codziennie rano - oznajmił.

Indagująca Ortiza dziennikarka zwróciła uwagę, że nieczęsto spotyka się 38-latków biorących leki na nadciśnienie. Pięściarz odrzekł, że musiał to odziedziczyć po przodkach, bo w jego rodzinie jest to często występujące schorzenie.

Później Kubańczyk zwrócił się do osób odpowiedzialnych za podjęcie decyzji w sprawie podtrzymania lub anulowania planowanej na 4 listopada walki.

- Jeśli uważają, że zasłużyłem na tę walkę i chcą zobaczyć wielki pojedynek, niech pozwolą mi walczyć. Wiedzą, że jestem czysty. Chodzi tu tylko o receptę, o której nie poinformowaliśmy - stwierdził.

Na koniec zwrócił się do Wildera. - Przestań się bać. Zróbmy tę walkę - powiedział.

Dowiedz się więcej na temat: Luis Ortiz | WBC | doping w sporcie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama