Reklama

Reklama

Organizatorzy unikną skandalu. Zapadła nagła decyzja

Naciski opinii publicznej przyniosły efekt. Damon Feldman, szef projektu Celebrity Boxing, ogłosił właśnie wycofanie z walki Riddicka Bowe'a, który miał zmierzyć się z dawną gwiazdą ligi NBA Lamarem Odomem.

Podobno menadżerowie dawnego króla wszechwag wprowadzili w błąd szefów Celebrity Boxing odnośnie jego stanu zdrowia. Tylko jak można było w ogóle w te bajki wcześniej uwierzyć? Najważniejsze, że 54-letni "emeryt i rencista" bokserski nie zawalczy 2 października.

Riddick Bowe - Lamar Odom. Jedyna rozsądna decyzja

Bowe ma pozostać częścią widowiska w bliżej nieokreślonej roli, ale nie wejdzie do ringu. Dostanie też jakąś część gaży.

Każdy, kto zobaczył zamieszczone w mediach społecznościowych nagranie, prezentujące "formę" Bowe'a był zatrwożony. Gdyby ostatecznie pozwolono mu wejść do ringu, byłoby to niczym innym, jak proszeniem się o tragedię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje