Reklama

Reklama

Olimpijczyk z Aten, Alex de Jesus, został zastrzelony

W niedzielny poranek na ulicy w San Jose portorykańska policja znalazła zwłoki Aleksa de Jesusa (21-2, 13 KO), utalentowanego niegdyś boksera, który wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 roku. 33-latek został zastrzelony.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Portorykańska prasa informuje, że siłą wyciągnięto de Jesusa z domu na ulicę, gdzie doszło do egzekucji. Kilka godzin wcześniej miał zaatakować starszą kobietę. Policja nie potwierdziła, czy istnieje związek pomiędzy tymi sprawami.

Swego czasu z pięściarzem noszącym przydomek "el Pollo" wiązano w Portoryko spore nadzieje. W 2002 i 2003 roku zdobywał srebrne medale na Igrzyskach Ameryki Środkowej i Karaibów oraz Igrzyskach Panamerykańskich.

Na IO w Atenach rywalizował w kategorii lekkiej. Jako jedyny portorykański bokser awansował na tej imprezie do drugiej rundy, w której przegrał dwoma punktami z Samem Rukundo. Złoty medal wywalczył potem Mario Kindelan, który w finale wygrał z Amirem Khanem.

Juan Manul Lopez, późniejszy zawodowy mistrz świata, który także wystąpił w Atenach, chwali umiejętności de Jesusa w rozmowie z "El Nuevo Dia". - Alex mógł być mistrzem. W tej grupie z 2004 roku byli wspaniali bokserzy. Był materiałem na mistrza, wielka szkoda, że się nie udało. Alex był trochę szalony, ale nie był złym człowiekiem - powiedział.

Dowiedz się więcej na temat: boks | portoryko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje