Ogromne zaskoczenie. Polski bokser nagle kończy karierę. Jest osobista wiadomość
Brązowy medalista mistrzostw Europy seniorów (kat. 86 kilogramów) Tomasz Niedźwiecki zaskoczył opinię publiczną decyzją o zakończeniu kariery. 29-letni pięściarz w krótkim komunikacie zwrócił się do kibiców, a także skierował słowo "przepraszam".

Największy sukces w karierze Tomasz Niedźwiecki osiągnął w maju 2022 roku. To wówczas, na rozgrywanym w Erewaniu czempionacie Starego Kontynentu, nasz pięściarz stał przed szansą awansu do finału w swojej kategorii wagowej. Niestety w starciu z Ormianinem Rafayelem Hovhannisyanem musiał uznać wyższość rywala, przegrywając 0:5.
Tomasz Niedźwiecki: "Nadszedł czas. Kończę karierę pięściarza"
O werdykt nie mógł mieć pretensji, bo obiektywnie w ringu nieco przeważał reprezentacji Armenii, który wygrał na wszystkich kartach punktowych. Mimo wszystko Polak mógł zejść z ringu z podniesioną głową, bo w takich okolicznościach stało się jasne, że kończy turniej z brązowym medalem.
Teraz jednak coś nieuchronnie się kończy. A konkretny spory rozdział w życiu tego już mocno dojrzałego, choć wciąż relatywnie młodego mężczyzny.
- Nadszedł czas. Kończę karierę pięściarza. Setki treningów, mnóstwo walk, wspaniałe chwile i litry potu. Koniec. Było warto! Dziękuję wszystkim, którzy stanęli na mojej drodze. I przepraszam, jeśli komuś zaszedłem za skórę
Branżowy portal bokser.org przypomina, że swego czasu Tomasz występował pod nazwiskiem "Bohdanowicz", a sygnał, że jest niepoślednim zawodnikiem, wysłał już w 2014 roku. To wtedy w finale pokonał obecnego pięściarza zawodowego Adama Balskiego, zostając mistrzem Polski seniorów w kat. 91 kg. Samemu Niedźwieckiemu nie dane było zadebiutować na zawodowym ringu.









