Oficjalna skarga po walce Usyka z Dubois została złożona. Jest potwierdzenie
Promotor Frank Warren złożył oficjalną apelację do WBA w sprawie walki swojego podopiecznego Daniela Dubois z Ołeksandrem Usykiem o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Chce uznania jej za nierozstrzygniętą i zarządzenia rewanżu. 26-letni Brytyjczyk obalił Ukraińca w piątym starciu pojedynku, który odbył się 26 sierpnia we Wrocławiu, ale sędzia uznał, że cios był poniżej pasa.

Tymczasem w dziewiątej rundzie 36-letni Usyk znokautował rywala, pozostając mistrzem świata federacji WBA, IBF, WBO i IBO.
Warren potwierdził złożenie apelacji w BBC Sport. Jeśli wynik tej walki nie zostanie zmieniony, to promotor liczy, że zostanie zarządzony natychmiastowy rewanż.
Ukraiński mistrz świata w dwóch kategorii wagowych otrzymał prawie cztery minuty na regenerację od sędziego ringowego Luisa Pabona z Portoryko w piątej rundzie, gdy powtórki zdawały się pokazywać, że cios Dubois trafił prosto w pas przeciwnika.
W dalszej części walki już zmęczony Brytyjczyk powędrował na deski w ósmej rundzie, a potem w dziewiątej, kiedy sędzia zdecydował się już na jej przerwanie.
Zaraz po pojedynku, Dubois powiedział, że czuje się "oszukany" takim rozstrzygnięciem.
Boks. Wynik walki Usyk-Dubois podzielił świat boksu
Pięściarz nie pojawił się potem na konferencji prasowej, ale Warren i trener Don Charles krytykowali wynik walki, natomiast Usyk i jego obóz twierdzili, że sędzia podjął prawidłową decyzję.
Cios Brytyjczyka podzielił także bokserski świat. Były mistrz świata Carl Frampton powiedział, że uderzenie Dubois było legalne, natomiast inni pięściarze, w tym były przeciwnik Usyka Tony Bellew, mówili, że było poniżej pasa.
Jeśli nie dojdzie do rewanżu z Dubois, to Ukrainiec może w maju skrzyżować rękawice z obowiązkowym pretendentem z ramienia IBF - Chorwatem Filipem Hrgoviciem, a na początku przyszłego roku znowu rozważana jest unifikacja pasów wagi ciężkiej z mistrzem świata WBC Brytyjczykiem Tysonem Furym.











