Nokaut już w pierwszej rundzie, polski bokser naprawdę to zrobił. "Żal patrzeć"
Polscy kibice sportów walki mają za sobą kolejny emocjonujący wieczór. W piątek odbyła się pierwsza tegoroczna gala FEN. Tym razem organizatorzy przygotowali wydarzenie w Kielcach, na obiekcie gdzie na co dzień rywalizują szczypiorniści Industrii Kielce. Sporym zainteresowaniem cieszyła się walka wieczoru. Wystąpił w niej wciąż znany nad Wisłą Albert Sosnowski. Pojedynek zakończył się w ekspresowym tempie, bo sędzia wkroczył do akcji już podczas rundy otwarcia. Internauci po wszystkim nie zostawili suchej nitki na byłym mistrzu świata.

Albert Sosnowski, pomimo 46 lat na karku, wciąż nie zamierza żegnać się z boksem. Legendarny zawodnik stara się wykorzystywać swoją popularność i co jakiś czas przypominać o sobie kibicom z kraju nad Wisłą. Tym razem doświadczony sportowiec kompletnie ich zaskoczył, dochodząc do porozumienia z federacją Fight Exclusive Night. Nazwisko Warszawianina pojawiło się w main evencie wczorajszej gali zorganizowanej w Kielcach.
Podczas wydarzenia nie brakowało spektakularnych walk zakończonych przed czasem. Na efektowny finisz liczono także podczas starcia wieńczącego imprezę. Po drugiej stronie oktagonu znalazła się równie ciekawa postać. Mowa o Damianie Kostrzewie, czyli byłym piłkarzu ręcznym. Gdańszczanin miał zresztą nawet epizod w Kielcach, gdzie w poprzedniej dekadzie reprezentował przez chwilę tamtejszy klub. 23 stycznia znów otrzymał szansę, by Halę Legionów opuścić w glorii zwycięzcy. I zadanie wykonał wzorowo.
Kostrzewa znokautował Sosnowskiego. Kibice nie kryją żalu
Starcie nie wyszło nawet poza pierwszą rundę. Albert Sosnowski zupełnie nie radził sobie z szybkością oponenta, za co został ukarany. Decydujący cios padł na kilkadziesiąt sekund przed gongiem oznaczającym przerwę. 46-latek padł na ziemię, a sędzia nawet nie zastanawiał się nad przerwaniem walki. "Ależ prawy wszedł! Niesamowita sytuacja. Niesamowita, to jest koniec. Ależ kontra!" - zachwycali się komentatorzy Canal+ Sport.
W komentarzach nie brakowało jednak gorzkich słów ze strony kibiców. "Dobrze ze mu chociaż dużej krzywdy nie zrobili w tej klatce", "Po co mu to?", "Sosnowski jest już kompletnie rozbity. Nie powinno się już dopuszczać do takich pojedynków bo skończy się tragicznie", "Aż żal patrzeć do jakiego stanu idzie się doprowadzić" - czytamy pod filmem przedstawiającym nokaut opublikowanym na Facebooku oraz X polskiej stacji.
Damian Kostrzewa, według statystyk "tapology.com", zwyciężył w bokserskim pojedynku po raz drugi w karierze. Po raz pierwszy miało to miejsce w 2019 roku, gdy rozprawił się z Piotrem Czapiewskim. Na kolejną wiktorię czekał więc całkiem sporo czasu.













