Niemiec zbił Polaka, teraz mówią o Usyku. W grze zmiana planów mistrza
Agit Kabayel niecałe pięć miesięcy temu pokonał Damiana Knybę w Oberhausen, a jeszcze w tym roku może ugościć w Niemczech Ołeksandra Usyka. Według informacji "The Ring" to coraz bardziej możliwe. Pomostem między obiema stronami ma być rzecz jasna Turki Al-Sheikh. Ukrainiec w teorii miał inne plany, ale zastrzegał, że nie są one sztywne.

Plany Ołeksandra Usyka miały wyglądać następująco: majowa walka z Rico Verhoevenem, następnie jesienią potyczka ze zwycięzcą starcia Fabio Wardley - Daniel Dubois jako unifikacja, a następnie trzecia konfrontacja z Tysonem Furym. W marcu dla "Daily Mail" Ukrainiec przyznawał jednak, że nie jest to sztywny, niepodlegający zmianom scenariusz.
- Może będę walczył z Kabayelem zamiast mierzyć się z Furym po raz trzeci. Rozumiem, że fani Agita mówią: musisz z nim walczyć Ale ja nie muszę tego robić. Muszę żyć swoim życiem, dbać o swoją drużynę, o swoje dzieci. Ciężko pracuję i moi przeciwnicy również. Możliwe, że będę walczył z Agitem. Mogę tylko powiedzieć, że to świetny wojownik i bardzo inteligentny - mówił Ukrainiec gazecie "Daily Mail" jeszcze w marcu.
Coraz więcej wskazuje na to, że może dojść właśnie do zmiany planów. Według prestiżowego i dobrze poinformowanego magazynu "The Ring", pociągający za sznurki w boksie na najwyższym poziomie Turki Al-Sheikh w razie wygranej czempiona z Symferopola nad Verhoevenem będzie chciał zakontraktować pojedynek naszych sąsiadów: wschodniego z sąsiednim.
Waga ciężka. Pogromca Damiana Knyby może stworzyć hit z Usykiem
Kabayel 10 stycznia pokonał w Oberhausen naszego rodaka Damiana Knybę. Wygrał już w 3. rundzie, broniąc pasa tymczasowego mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Niektórzy mieli pretensje, że sędzia przerwał pojedynek nieco zbyt szybko. Rezultat jednak poszedł w świat, a 33-latek może doczekać się spełnienia swojego marzenia.
Jak dowiedział się dziennikarz Mike Coppinger, Al-Sheikh widziałby ten pojedynek w drugiej połowie 2026 roku na terenie Niemiec. Zamierza spotkać się z Usykiem, by "zasiąść do rozmów".
Pojedynki wyjazdowe to dla mistrza żadna nowość, robił to m.in. w Wielkiej Brytanii (Wembley z Anthonym Joshuą), Rosji (Stadion Olimpijski w Moskwie z Muratem Gassievem) czy nawet w Polsce (ERGO Arena w Gdańsku z Krzysztofem Głowackim w 2016 roku). Pozostaje z nieskazitelnym rekordem 24-0 (15 KO). Pamiętajmy, że Kabayel również jest niepokonany (27-0, 19 KO).













