Nawet zdemolowana Niemka biła Polce brawo. Tak "Złota Basia" zdobyła Budapeszt
Sobota w Budapest Olympic Center, bo tam odbywają się młodzieżowe mistrzostwa Europy w boksie, zaczęły się dla Polski rewelacyjnie. Najpierw swoją walkę wygrała Natalia Kuczewska, po niej rywalkę z Irlandii wręcz zdemolowała Julia Szeremeta. A to nie był przecież koniec emocji. Po dłuższej przerwie w ringu zobaczyliśmy Barbarę Marcinkowską, która przecież już po raz czwarty z rzędu miała stanąć na podium. Ale liczyliśmy, że wreszcie na tym najwyższym stopniu. Torunianka walczyła z Niemką Emely Dittrich. I całkowicie wybiła jej boks z głowy.

Wcześniejsze starcia Natalii Kuczewskiej i Julii Szremety miały jedną wspólną cechę. Nietypową, ale być może będącą pewnym amuletem. Polki walczyły w niebieskim narożniku, ich rywalkami były mańkutki. To akurat istotne, bo nieco zmienia założenia taktyczne.
Po pięciu walkach nastąpiła przerwa na ceremonię medalową, później odbyło się pięć kolejnych. I kolejna przerwa na wręczenie krążków.
Barbara Marcinkowska, rywalizując w kategorii 70 kg, miała więc czas, by z trenerem Tomaszem Dylakiem i jego sztabem jeszcze się trochę przygotować. A później wyszła na starcie z Niemką Emily Dittrich. Też zawodniczką leworęczną. I też w niebieskim narożniku. Czyżby dobry znak?
Trzecia Polka w ringu w Budapeszcie. Barbara Marcinkowska w drodze po swoje pierwsze złoto młodzieżowych mistrzostw Europy
W 2021 roku niespełna 18-letnia Barbara Marcinkowska sięgnęła w Toruniu po srebrny medal w juniorskich mistrzostwach świata. Tego samego lata niespełna 16-letnia Emily Dittrich została wicemistrzynią Europy juniorek młodszych, do lat 17.
Dzielą je dwa lata, ale później obie też kontynuowały medalowe serie w zmaganiach młodzieżowych. Marcinkowska przez trzy lata z rzędu przywoziła brąz z ME U-23, choć przecież na początku rocznikowo odstawała od rywalek.
Ten sezon jest jednak przełomowy. Wiosną triumfowała w Pucharze Świata w Brazylii, to już wiele znaczy, skoro sukces przyszedł w zmaganiach seniorskich. Później bywało różnie, ale doświadczeniem biła dzisiejszą rywalkę na głowę. Tyle że za 22-latką z Torunia jest długi sezon, można już czuć zmęczenie, a i szybkość trochę szwankowała. Jak choćby w piątkowej walce z Finką, wygranej jednak 5:0.
- Liczę, że doświadczenie weźmie górę - mówił trener Tomasz Dylak. Choć spośród czterech finałowych rywalek naszych reprezentantek o tej wiedziano akurat najmniej.
O ile w tej kategorii Marcinkowska zwykle jest znacznie wyższa od rywalek, uderza więc często z góry, tu ta różnica niemal się wyrównała.
- Pewnie nie będzie niespodzianek - zapowiadała wczoraj Marcinkowska sugerując, że znów kluczem do sukcesu powinien być jej lewy prosty.

I ten lewy funkcjonował od początku walki. Niby takie niewinne ciosy, stopujące zapędy rywalki, ale jednak wciąż dochodzące celu. Od początku Polka trafiała rywalkę, rozbijała jej nos. Jeszcze przed gongiem na koniec tej rundy okolice nosa Niemki były czerwone, jej narożnik miał w tej przerwie sporo roboty.
Polka wygrała tę część 5:0, u wszystkich sędziów 10:9. A później jej przewaga była jeszcze bardziej wyraźna. Na dobrą sprawę z niemieckiego narożnika mógł polecieć ręcznik, nie było większego sensu kontynuować tej walki. Drugie starcie u trzech arbitrów Polka wygrała 10:8, w trzecim trochę oszczędzała Dittrich. Aż na półtorej minuty przed końcem usłyszała z narożnika. - Dajesz, jedziemy, nie ma co czekać.
I zareagowała serią, po której Niemka została wyliczona.
Dittrich dotrwała do końca, trzecią rundę u czterech sędziów przegrała 8:10. Takiej demolki w finałach tu nie było. 30:25, 30:25, 30:25, 30:26, 30:27 - to wynik z kart punktowych. Bez karnych za ostrzeżenia! Dittrich sama biła brawo naszej mistrzyni po końcowym werdykcie.
Marcinkowska jest więc trzecią Polką ze złotem w Budapeszcie. A została jeszcze Emilia Koterska. Ona też stanie w... niebieskim narożniku.
Złote medale ME U-23 dla Polski:
- 2025, Budapeszt (Węgry): Natalia Kuczewska (51 kg), Julia Szeremeta (57 kg), Barbara Marcinkowska (70 kg), Emilia Koterska (80 kg)
- 2023, Budva (Czarnogóra): Julia Szeremeta (57 kg), Martyna Jancelewicz (81 kg)
- 2022, Porecz (Chorwacja): Martyna Jancelewicz (81 kg), Oliwia Toborek (+81 kg)
- 2021, Roseto degli Abruzzi (Włochy): Martyna Jancelewicz (81 kg)
- 2018, Targu Jiu (Rumunia): Agata Kaczmarska (81 kg)














