Nagła rezygnacja Usyka, ogłosił decyzję publicznie. Zaskakujący powód
Niemałe poruszenie wywołała pod koniec czerwca decyzja Ołeksandra Usyka o rezygnacji ze wszystkich pasów mistrzowskich. Ukrainiec decyzję przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dopiero kilka dni później poznaliśmy zaskakujący powód takiego obrotu spraw.

Ostatnia walka z Rico Verhoevenem miała być dla Ołeksandra Usyka spacerkiem. W końcu bokser mierzył się z kick-bokserem. Holender jednak nie dość, że postawił się 39-latkowi, to mało brakowało, a wygrałby z murowanym faworytem bukmacherów.
Usyk zaskoczył kibiców. Zrezygnował z pasów mistrzowskich
Niedługo po tym pojedynku, w którym nie brakowało w opinii ekspertów kontrowersji, Usyk zaskoczył niemal cały świat za sprawą komunikatu. Dokładnie 26 czerwca za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił, że zrzeka się wszystkich zdobytych pasów.
"To przemyślana decyzja, która - jestem tego pewien - otworzy przede mną nowe możliwości. To nie jest koniec historii. Przed nami dalszy ciąg. To piękny dzień, by ogłosić wam, że wakuje wszystkie pasy, które mam. Zrobię je dostępne dla wszystkich chłopaków, z którymi miałbym boksować. Oddaję pasy, ale nie kończę ze sportem. Wciąż mam przed sobą "ostatni taniec" - powiedział Usyk już na nagraniu. 39-latek pozostaje niepokonany w zawodowych walkach. Usyk dzierżył pasy: WBO, WBA, WBC i IBO - napisał ukraiński mistrz.
To tam ma walczyć Usyk. Jego człowiek podaje kraj, hit na horyzoncie
Dlatego Usyk oddał pasy mistrzowskie. Menedżer zdradził prawdę
Kilka dni później dowiedzieliśmy się, czym umotywowana była zaskakująca decyzja pięściarza o rezygnacji z pasów mistrzowskich. Sytuację przybliżyli nam dziennikarze portalu "sport.ua". 39-latek chciał mieć większą autonomię w decydowaniu o swoim losie. Prawdę ujawnił jego menedżer - Siergiej Łapin.
Usyk chciał sam zdecydować, jaki będzie finał jego kariery, zamiast kierować się wymogami organizacji. Dlatego zrzekł się tytułów i teraz sam zdecyduje, co dalej. Oleksandr da wam znać, gdy pojawią się jakieś wieści. Zasługiwał na to, żeby wybrać sposób zakończenia swojej kariery
Ze słów Łapina wynika, że Ukrainiec nie chciał przystać na decyzję federacji, które niejako dyktowały mu, z jakimi rywalami ma się zmierzyć o obronę pasa. Błyskawicznie pojawiły się doniesienia, że po rezygnacji z pasów doświadczony pięściarz może zmierzyć się z Deontayem Wilderem, lub stoczyć rewanżowy bój z Rico Verhoevenem.










