Reklama

Reklama

​MMŚ w boksie. Marian Kasprzyk: Chciałbym, żeby wróciły złote lata polskiego boksu

"Chciałbym, aby wróciły złote lata polskiego boksu" - powiedział PAP złoty medalista olimpijski sprzed 57 lat Marian Kasprzyk, przed rozpoczynającymi się we wtorek w Kielcach młodzieżowymi mistrzostwami świata.

Reklama

Kasprzyk to jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego boksu. Złoty medalista z Tokio (1964) i brązowy z Rzymu (1960) przyjechał do Kielc na rozpoczynające się we wtorek młodzieżowe mistrzostwa świata w boksie.

Reklama

"To duży sukces prezesa Nowaczka (Grzegorza, prezesa Polskiego Związku Bokserskiego - PAP). To dobrze, że tak duża impreza bokserska w końcu odbywa się w naszym kraju. Trzymam kciuki za naszych zawodników. Może w Kielcach narodzi się jakiś wielki talent" - powiedział PAP Kasprzyk.

Za jego czasów polscy pięściarze należeli do najlepszych na świecie. Teraz o takiej sytuacji można tylko pomarzyć.

"Kiedyś naszych bokserów to się bali. A teraz, jak ktoś trafi na polskiego pięściarza to jest zadowolony" - podkreślił złoty medalista olimpijski sprzed 57 lat. Dodał, że obecnie znacznie mniej młodzieży chce uprawiać boks.

"A jak już ktoś zaczyna boksować, to od razu chce zarabiać pieniądze. Jeszcze nic nie osiągnął, a już liczy na profity. Za moich czasów było inaczej. Pieniędzy praktycznie w ogóle nie było, a jeśli już, to jakieś grosze. Ale najpierw trzeba było coś pokazać" - zaznaczył Kasprzyk. Dodał, że "kiedyś trenerzy boksu mieli w kim wybierać".

"Kiedy ja boksowałem, mogliśmy wystawić trzy silne reprezentacje narodowe. W jednej kategorii wagowej mieliśmy trzech, czterech, a nieraz pięciu zawodników światowej klasy. Sztuką było zdobyć mistrzostwo Polski. Zdobyłem dwa medale na igrzyskach olimpijskich, a nigdy nie zostałem mistrzem kraju. Taka była konkurencja. Mieliśmy też silną ligę. Nasze zespoły klubowe potrafiły wygrywać z silną reprezentacją narodową innego kraju" - wspominał Kasprzyk.

Kiedyś mówiło się o "polskiej szkole boksu". To już jednak odległa przeszłość. "Aby wróciły te czasy, młodzi adepci pięściarstwa muszą po prostu więcej trenować. Samo nic nie przyjdzie. Miałem trochę talentu do boksu, ale bez pracy, systematycznych treningów nic bym nie osiągnął" - powiedział Kasprzyk, który chciałby "aby wróciły złote lata polskiego boksu".

"One mogą wrócić, ale trzeba systematycznej ciężkiej pracy i większego zainteresowania tą dyscypliną sportu. Trzeba mieć jednak świadomość, że nie każdy może zostać bokserem. Do tego trzeba mieć charakter" - podkreślił Kasprzyk.

Oficjalnie rozpoczęcie młodzieżowych mistrzostw świata w boksie nastąpi we wtorek o godz. 16. Godzinę później w kieleckiej Hali Legionów rozpoczną się pierwsze walki. W mistrzostwach weźmie udział 414 zawodników z 51 krajów świata.

Autor: Janusz Majewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje