Reklama

Reklama

Mistrz Polski Mateusz Bereźnicki: Przydałaby się bokserska liga i Młoda Ekstraklasa

„W boksie olimpijskim przydałaby się liga seniorska i tzw. Młoda Ekstraklasa” – uważa mistrz Polski seniorów i młodzieżowców kategorii ciężkiej (91 kg) Mateusz Bereźnicki, który 10 marca skończy 20 lat. Na ostatniej gali Suzuki Boxing Night wygrał z Witalijem Burlakiem 3-0.

Młodzież szeroką "ławą" przebija się do kadry narodowej prowadzonej przez trenera Walerego Korniłowa. Kilka dni temu w Lublinie, na kolejnych zawodach organizowanych przez Polski Związek Bokserski i Suzuzki Motor Poland, wystąpili m.in. urodzeni w 1999 roku Damian Durkacz (63 kg) i Oskar Safaryan (+91 kg) oraz w 2001 - Paweł Brach (57 kg), Michał Jarliński (69 kg), Mateusz Bereźnicki (91 kg) i Oskar Kopera (+91 kg).

"Mówi się o nas młode wilki reprezentacji, ale co ważne, mamy już pewne doświadczenie międzynarodowe w grupach młodzieżowych. Istotne, aby młodzi i utalentowani zawodnicy zostawali w pięściarstwie olimpijskim. Często o tym dyskutuję z moimi trenerami ze Skorpiona Szczecin i wszyscy jesteśmy zwolennikami silnej, minimum sześciodrużynowej ligi seniorskiej oraz rozgrywanej przy niej tzw. Młodej Ekstraklasy. Mam nadzieję, że znajdą się finanse na stworzenie zespołów" - powiedział Bereźnicki.

Reklama

Urodzony w Wałbrzychu, a mieszkający w angielskim Gosport koło Portsmouth Bereźnicki zaczyna seniorską karierę, ale ma już za sobą walki w rozgrywkach Extraligi Boksu Olimpijskiego w barwach Skorpiona.

"Wygrywałem i wadze ciężkiej z Maciej Habą, i w superciężkiej z Pawłem Sajdą. Obaj są medalistami mistrzostw Polski. Od Sajdy byłem sporo lżejszy, ale to żaden problem, bowiem wykorzystują warunki fizyczne m.in. zasięg ramion i wypracowane atuty, np. szybkość. Wiele dałbym, aby móc stoczyć przynajmniej pięć dodatkowych walk w sezonie w ramach ligi" - dodał mierzący dwa metry wzrostu Bereźnicki.

W poprzednim roku zdobył złoty medale MP seniorów oraz młodzieżowców, zaś w 2019 roku został wicemistrzem kraju juniorów i pojechał na mistrzostwa Europy, gdzie w ćwierćfinale po kontrowersyjnym werdykcie przegrał z rywalem z Ukrainy 2-3.

Bereźnicki zdobywa doświadczenie na ringach polskich, angielskich, czeskich, litewskich czy serbskich. Na gali Suzuki Boxing Night w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie pokonał Burlaka 3-0. W innej walce w wadze do 91 kg Tomasz Niedźwiecki przegrał z Witoldem Liskiem 1-2.

"Chcę boksować z najlepszymi, a takie gale umożliwiają rozwijanie umiejętności. Wiele dobrego wyciągam z treningów w Polsce. W Anglii też mam dobrą opiekę w osobie trenera Johna Gaze’a. Chcę jasno zadeklarować, że jestem w polskim boksie olimpijskim, najbliższym celem będą mistrzostwa Europy U-22, a długofalowym igrzyska w Paryżu" - stwierdził.

W czerwcu wznowione zostaną w Paryżu europejskie kwalifikacje olimpijskie. Turniej rozpoczął się równo rok temu w Londynie, ale został przerwany z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa. W kategorii ciężkiej Polskę reprezentował Mateusz Masternak, który zdecydował się jednak wrócić do boksu zawodowego.

"Sytuacja wygląda w ten sposób, że kwalifikacje musi dokończyć pięściarz, który je rozpoczął. Inaczej wygląda sytuacja w wagach, w których rywalizacja jeszcze się nie rozpoczęła. W moim przypadku pozostaje walka o zawody olimpijskie w 2024 roku" - dodał Bereźnicki.

W wadze superciężkiej w el. do IO 2021 nie zdążył zadebiutować Adam Kulik. W ostatnich miesiącach z bardzo dobrej strony pokazali się m.in. Safaryan i Kopera. Safaryan drugi raz z rzędu został mistrzem Polski seniorów, zaś w finale młodzieżowych MP przegrał z Koperą.

giel/ krys/


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje