Reklama

Reklama

Mike Tyson - Roy Jones jr. Legendy boksu w Polsacie Sport. Tyson wyjdzie, żeby zabić?

Chyba tego w historii boksu jeszcze nie było. Pojedynek legend boksu, po latach świetności, po 50-tce. Co z nich zostało: 54-letni dziś Mike Tyson kontra 51-letni Roy Jones junior? Przekonacie się w sobotę, o 3 w nocy (wcześniej, od 2 studio). Transmisja na żywo w Polsacie Sport. A przygrywką do tego starcie niepokonanych, wielkich talentów współczesnego boksu w wadze ciężkiej Joya Joyce'a (11-0, 10 KO) i Daniela Dubois (15-0, 14 KO). Transmisja w Polsacie Sport Extra, też sobota, od 20.30.

Tyson - najmłodszy w dziejach boksu czempion wagi ciężkiej. Osiągnął to nokautując Trevora Berbicka. Miał wtedy 20 lat, 4 miesiące i 22 dni. Roy Jones junior - mistrz świata w 4 wagach: średniej, super średniej, półciężkiej i ciężkiej, najlepszy bokser igrzysk olimpijskich w Seulu. Tyson siał spustoszenie na zawodowych ringach, był przez wiele lat "najbardziej niebezpiecznym człowiekiem na tej planecie". Jones - był wirtuozem, obdarzonym takim refleksem, że ośmieszał rywali.

Jeden (Tyson) nie walczył 15 lat, ostatnią walkę stoczył w czerwcu 2005, przegrał przez TKO 6 z Kevinem McBridem, którego potem zlali Andrzej Gołota i Tomasz Adamek. Za tamten pojedynek zarobił 5,5 miliona dolarów, ale dostał tylko 250 tysięcy, bo był bankrutem i resztę zajęli wierzyciele.

Reklama

Drugi (Roy Jones Junior) ostatnią walkę stoczył prawie trzy lata temu, w lutym 2018 wygrywając na punkty z przeciętnym Scottem Sigmonem w wadze cruiser.

W sobotę Roy Jones junior zarobi milion dolarów, Tyson - rzekomo 10 milionów (tak przy najmniej twierdzi RJJ). Ich walka niby jest pokazowa, w 12-uncjowych rękawicach, 8 rund po 2 minuty. Wcześniej testy medyczne dla facetów po 50-tce. Sędzia może przerwać walkę, gdy "przekroczy ona granice bokserskiego pokazu". Walka niby niepunktowana, ale WBC zapowiedziało że troje byłych mistrzów świata (Christy Martin, Chad Dawson i Vinny Pazienza ) będą ją punktować. 

Czy to więc będzie pojedynek na poważnie? Nie miejcie wątpliwości, będzie na poważnie. Jones mówi w wywiadzie dla "The Ring": "Mike wchodził do ringu zawsze, żeby zabijać. Gdy ja wchodzę do ringu, to też - albo zabić albo umrzeć. On rzuca bomby i ja rzucam bomby. Obaj nie umiemy bić się na niby".

Jones przepowiada, że zmęczy Tosona i znokautuje go w 7. albo 8. rundzie. Tylko czy dotrwa do tych starć?

Przygotujcie się więc na wielkie grzmoty. Błyskawic raczej nie zobaczycie, bo bokserzy z wiekiem najbardziej tracą szybkość. Ale warto tę walkę zobaczyć. Chociażby z sentymentu dla tych legend boksu.

A w karcie walk w Staples Center w Los Angeles (tam będzie gala) jeszcze kilka fajnych pojedynków: waga cruiser: Hasim Rahman Jr (9-0) - Rashad Coulter (4-0), waga półciężka: Badou Jack (22-3-3) - Blake McKernan (13-0), waga półciężka: Jake Paul (1-0) - Nate Robinson (debiut) i waga lekka: Jamaine Ortiz (13-0) - Suleiman Segawa (13-2-1).

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama