Reklama

Reklama

Mateusz Masternak przed walką z Yourim Kalengą

Mateusz Masternak (32-1, 23 KO) jest niezwykle zmotywowany przed walką z Yourim Kalengą (19-1, 13 KO), która już w najbliższą sobotę odbędzie się w Monte Carlo. Wrocławianin chce wymazać złe wrażenie, jakie pozostawił po sobie w pojedynku z Grigorijem Drozdem, i zdobyć pas tymczasowego mistrza WBA w wadze junior ciężkiej.

- To niewątpliwie najważniejsza walka w mojej karierze. Jeżeli wygram, będę o krok od tytułu pełnoprawnego mistrza świata, a zwycięstwo w dobrym stylu pozwoli wymazać złe wrażenie po Drozdzie - stwierdził 27-latek.

"Master" przegrał z Rosjaninem w październiku ubiegłego roku podczas gali w Moskwie. Walkę, w której od początku przeważał gospodarz, w jedenastej rundzie przerwał sędzia.

- Teraz już nie ma co patrzeć wstecz. Wspólnie z trenerem przeanalizowaliśmy ten występ i wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski. Ta porażka wiele mnie nauczyła, uczyniła głodniejszym i bardziej zdeterminowanym. Mam też nadzieję, że była to ostatnia przegrana w karierze. Teraz już wiem, jak to boli - powiedział.

Reklama

Od czasu klęski w stolicy Rosji Masternak zaliczył dwa zwycięstwa z mniej wymagającymi rywalami. Większy test czeka go już w sobotę, kiedy skrzyżuje rękawice z groźnym Francuzem Yourim Kalengą.

- Wiem, że to bardzo niebezpieczny zawodnik. Potrafi nokautować jednym ciosem. Spodziewam się trudnej walki, ale mamy przygotowaną dobrą taktykę i jestem przekonany, że pas wróci do Polski - oznajmił "Master".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje