Reklama

Reklama

Mariusz Wach zapowiada szybki nokaut na Arturze Szpilce

Rosną emocje przed walką wieczoru Mariusza Wacha z Arturem Szpilką 10 listopada na gali KnockOut Boxing Night #5 w Gliwicach.

Olbrzym z Krakowa, od początku promowania pojedynku ze swoim krajanem "Szpilą", w niespotykany dotąd sposób przybrał ofensywną postawę w mediach. Wcześniej spokojny i wyważony Wach tym razem, jakby mając cały czas na uwadze wcześniejszą podatność rywala na prowokacje, daje się poznać z innej strony.

Reklama

A to podczas konferencji prasowej wręczył Szpilce maskotkę-kota, sugerując, że z groźnego tygrysa "Szpili" niewiele zostało, by teraz uderzyć w inne tony. Wach wie, że jego rywalowi ciągle siedzi w głowie bolesna porażka z Adamem Kownackim, tym dotkliwsza, że wieliczanin kompletnie nie doceniał mieszkającego za oceanem rodaka. W ringu okazało się, że był bezradny i tylko sędziemu może zawdzięczać, że porażki nie okupił cięższym nokautem.

Mając to wszystko na uwadze, a również zamieszanie związane z zaanonsowaniem swojej osoby na gali 8 grudnia u Dariusza Michalczewskiego, olbrzym z Krakowa opublikował na swoim oficjalnym koncie w mediach społecznościowych konkretną wiadomość.

"Oficjalny komunikat! Zaprzeczam wszystkim insynuacjom, iż miałbym podłożyć się w walce z Arturem Szpilką. Zapewniam wszystkim kibicom, że 10 listopada wychodzę do ringu tylko i wyłącznie po zwycięstwo. Personalnie do Artura nic nie mam, traktuje go z szacunkiem, ale na gali w Gliwicach zamierzam nawet pokonać go szybciej niż pokonał go Adam Kownacki" - groźnie napisał "Wiking".

AG

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Artur Szpilka | Adam Kownacki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje