Reklama

Reklama

Mariusz Wach o planach walki na gołe pięści z Arturem Szpilką

- Nie wiem, czy Artur Szpilka miałby tyle odwagi, żeby walczyć na gołe pięści. Trzeba mieć jaja, żeby wyjść i tak walczyć. Ja w turniejach nigdy tak się nie biłem, choć na ulicy stoczyłem mnóstwo takich pojedynków - powiedział Mariusz Wach.

Wciąż mocny Mariusz Wach (35-6, 19 KO) szykuje się do starcia z Kevinem Johnsonem (34-16-1, 18 KO) na gali w Konarach 12 czerwca (wydarzenie bez publiczności, transmitowane w PPV). W rozmowie z Arkadiuszem Hnidą z portalu Sporty-walki.org, ''Wiking'' poruszył także wiele innych spraw, m.in. wątek walk na gołe pięści, kariery Artura Szpilki czy propozycji starć w MMA.

- Kevin Johnson to na pewno bardzo doświadczony zawodnik, walczył i sparował z najlepszymi na świecie. Myślę, że stoczymy bardzo dobry pojedynek. On przyjeżdża tutaj ze spokojną głową, przyjeżdża zrobić swoje, dać dobre show i wygrać. Ja nie będę chciał mu ustępować umiejętnościami i również wchodzę do ringu po zwycięstwo - powiedział Wach.

Reklama

- Nigdy nie sparowałem z Johnsonem, ale widziałem wiele jego walk i sparingów. Sparował przecież także z Arturem Szpilką. Johnson jest bokserskim dziadziusiem, tak jak ja, myślę, że na ten moment to bardzo dobry rywal - dodał ''Wiking'' i przeszedł do tematu walki z Agitem Kabayelem o pas WBA Continental, do której miało dojść 28 marca w Magdeburgu...

A jak zapatruje się na ewentualne starcie na gołe pięści z Arturem Szpilką?

- Z walką na pięści wiąże się ryzyko odniesienia kontuzji. Gdybym się zgodził na takie coś, to musiałbym pożegnać się z boksem. Po jednej takiej walce można doznać rozwalenia ręki, czy oka, a takie coś cię dyskwalifikuje w moim ukochanym sporcie, czyli boksie - mówi dobitnie Wach.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Artur Szpilka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje