Reklama

Reklama

Mariusz Wach: Jeszcze nadejdzie mój czas

- Jeszcze nadejdzie mój czas. Niektórzy położyli już krzyżyk na mnie, ale za jakiś czas się zdziwią - powiedział w rozmowie z bokser.org Mariusz Wach, tuż po pierwszej swojej walce od pojedynku z Władimirem Kliczką sprzed prawie dwóch lat.

Według jego opinii, walką z Kurtagiciem udowodnił, że po "ciężkim laniu od Kliczki" stać go jeszcze na "fajne pojedynki". "Mogę siadać do rozmów, jeszcze w tym roku chciałbym wyjść na ring" - mówił dla bokser.org.

Po tym pojedynku Mariusz Wach wskoczył na 51. miejsce rankingu wagi ciężkiej na stronie boxrec.com. Jest piątym ze sklasyfikowanych polskich ciężkich po Tomaszu Adamku, Marcinie Rekowskim, Andrzeju Wawrzyku i Arturze Szpilce.

Mariusz Wach (29-1, 25 KO) jednogłośnie pokonał na punkty Serba Samira Kurtagicia (12-7, 8 KO) na gali w Dzierżoniowie.

Reklama

Był to pierwszy pojedynek Wacha po przegranej na punkty w walce z mistrzem świata WBA (Super), IBF, WBO i IBO Władimirem Kliczko w sierpniu 2012 roku, po której został zdyskwalifikowany za doping. Jego kara minęła 11 lipca 2013.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL