Reklama

Reklama

Mariusz Grabowski: Rywale Wacha podwyższają finansową poprzeczkę

Nigeryjczyk Gbenga Oloukun, pogromca byłego mistrza świata Lamona Brewstera, będzie boksował 14 marca w Lubinie z Mariuszem Wachem. Organizator gali Mariusz Grabowski uważa, że coraz trudniej o rywali dla Polaka, gdyż mają oni coraz wyższe wymagania finansowe.

"Oloukun też nie należy do najtańszych pięściarzy, ale cena nie jest oczywiście jedynym kryterium doboru przeciwników. Sportowo to też niezłej klasy zawodnik, a gdyby przez ostatnich kilka lat miał innego promotora, dziś jego rekord nie wynosiłby 19-10, a na przykład 26-3 i miałby na koncie znaczące sukcesy. Jego wizytówką pozostaje zwycięstwo nad byłem mistrzem globu Amerykaninem Brewsterem, który z kolei wygrywał z Ukraińcem Władimirem Kliczką czy Andrzejem Gołotą" - powiedział Grabowski, który ściśle współpracuje z promotorem Wacha - Mariuszem Kołodziejem.

Reklama

Wach też walczył z młodszym z braci Kliczków o kilka pasów mistrzowskich wagi ciężkiej, ale pod koniec 2012 roku przegrał na punkty, a poza tym w jego organizmie wykryto niedozwolony środek. Do boksu wrócił po dwuletniej przerwie - w Dzierżoniowie pokonał Serba Samira Kurtagicia, zaś w Radomiu wygrał z Travisem Walkerem (USA), który kiedyś miał na "deskach" Tomasza Adamka.

"Oloukun, olimpijczyk z Aten (przegrał w pierwszej rundzie ze słynnym Włochem Roberto Cammarelle - przyp. red), od wielu sezonów trenujący w Niemczech, może okazać się przeszkodą trudniejszą od Walkera. Na tym etapie i biorąc pod uwagę możliwości budżetowe polskich gal, to dobry rywal dla Mariusza. Wcale nie jest przesądzone, że sprawi niespodziankę, choć oczywiście nie życzę przegranej Wachowi. Rozmawialiśmy też z innymi bokserami, ale na nazwisko Polaka albo niespotykanie wysoko się cenią, albo w ogóle rezygnują z walki" - dodał szef grupy Tymex Boxing Promotion.

W gronie potencjalnych rywali był np. inny dawny przeciwnik Adamka - Jason Estrada.

Grabowski uważa jednak, że to wcale nie oznacza, że występ w Lubinie będzie ostatnią walką Wacha przed polską publicznością.

"Organizujemy jego trzeci pojedynek w ojczyźnie i nie wykluczamy, że odbędą się kolejne. Ale równie dobrze za kilka miesięcy może dostać dużą walkę w Stanach Zjednoczonych, choć może jeszcze nie o tytuł. Ale wszystko jest na dobrej drodze, aby znów stanął w ringu z którymś z obecnych czempionów kategorii ciężkiej" - stwierdził promotor, który w swojej grupie ma też m.in. Ewę Brodnicką i Michała Żeromińskiego.

Od kilku tygodni Wach trenuje w USA. W ostatnich dniach doszło do słownych "przepychanek" pomiędzy jego trenerami Piotrem Wilczewskim i Jamesem Ali Bashirem, będącym też w sztabie Władimira Kliczki.

"Panowie uspokoili rozgrzane głowy, porozumieli się i będą współpracować. Od dawna wiadomo, że pierwszym szkoleniowcem Wacha jest Wilczewski, a Bashir pomaga w przygotowaniach do tej gali. Mariusz przylatuje do kraju 3 marca, a dwa dni później weźmie udział w konferencji prasowej w Lubinie" - poinformował Grabowski.


Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Gbenga Oloukun

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje