Reklama

Reklama

Marco Huck: Tyson Fury jest najlepszym bokserem wagi ciężkiej

W wadze ciężkiej wykrystalizowała się wielka trójka. Pasy mistrzowskie należą do Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO) i Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO), a trójkę tę uzupełnia Tyson Fury (27-0-1, 19 KO). Kto jest najlepszy z tego grona? - Fury! - bez wahania mówi Marco Huck (41-5-1, 28 KO), wieloletni mistrz WBO kategorii cruiser, który teraz także próbuje swych sił w wadze ciężkiej.

W ciągu czterech tygodni każdy z tych panów stoczy odrębne walki. Najpierw Wilder, który 18 maja spotka się z obowiązkowym pretendentem do pasa WBC, Dominikiem Breazeale'em (20-1, 18 KO). Dwa tygodnie później (1 czerwca) AJ przystąpi do obrony tytułów IBF/WBA/WBO. Z kim? Po tym jak na dopingu wpadł Jarrell Miller, wciąż nie wie. Ale ma dowiedzieć się w tym tygodniu. Z kolei Fury'ego 15 czerwca czeka potyczka z Tomem Schwarzem (24-0, 16 KO).

- Nastały fajne czasy dla wagi ciężkiej, bo teoretycznie każdy z tej trójki może wygrać z każdym. Moim zdaniem jednak to Fury jest w tej chwili numerem jeden - mówi Huck, który kolejny pojedynek stoczy 17 maja w Mashantucket.

- Fury nie jest może najsilniejszy w wadze ciężkiej i nie bije tak mocno jak Wilder czy Joshua, jest za to najlepszym bokserem z tego grona. Gdyby doszło do megawalki pomiędzy Furym a Joshuą, zwyciężyłby Tyson - dodał dawny champion w limicie 90,7 kg.

Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | Anthony Joshua | Deontay Wilder | Marco Huck

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje