Reklama

Reklama

Marcin Najman oczyszczony z zarzutów

Marcin Najman może odetchnąć z ulgą. Po czterech latach sąd uniewinnił oskarżonego o wymuszenia rozbójnicze sportowca. Rozprawa odbyła się w czwartek w Częstochowie, rodzinnym mieście "El Testosterona".

- W 2006 roku postawiono mi zarzuty z poważnego paragrafu, dotyczyły wymuszeń rozbójniczych. Od samego początku mówiłem, że jestem niewinny, że to tylko pomówienia moich wrogów - relacjonuje w rozmowie z INTERIA.PL szczęśliwy Najman.

- Wiele w tym czasie naczytałem się na swój temat, jaki to ze mnie bandzior. Teraz po czterech latach sąd mnie uniewinnił. Ciekawe, co teraz napiszą ci, którzy tak mnie przez te lata kopali? - zastanawia się "El Testosteron".

Oczyszczony z zarzutów pięściarz planuje w najbliższym czasie wrócić na ring. Najman kolejną walkę najpewniej stoczy we wrześniu.

Reklama

- Razem z Jurkiem Kulejem planujemy zorganizować w Częstochowie galę boksu zawodowego. Jesteśmy w trakcie rozmów z urzędem miejskim w Częstochowie, jeżeli uda nam się tą galę zorganizować, to wtedy we wrześniu stoczę walkę bokserską, a w grudniu powalczę w formule MMA na gali KSW. Natomiast, jeżeli gala w Częstochowie się nie odbędzie, to wtedy najpewniej we wrześniu pojawię się na KSW - wyjaśnia nasz rozmówca.

Niewykluczone, że "El Testosteron", który w MMA zadebiutował w grudniu ubiegłego roku, przegrywając z Mariuszem Pudzianowskim, swoją drugą walkę na gali KSW stoczy z mistrzem tej federacji w wadze średniej, Krzysztofem Kułakiem. Obydwaj zawodnicy są zainteresowani skonfrontowaniem swoich umiejętności w ringu.

Dowiedz się więcej na temat: KSW | Częstochowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje