Mamy talent światowej klasy. 19-letnia Polka ze złotem w Pucharze Świata
Polska reprezentacja miała medalowe oczekiwania przed pierwszymi w tym roku zawodami Pucharu Świata w Brazylii, ale trudno było się spodziewać, że złoto jako pierwsza zdobędzie męska część ekipy. Tego zaś dokonał w porywającym, światowym stylu Damian Durkacz. Wygrał pięć walk, na koniec pokonał Brazylijczyka, co też ma swoją jakość. A 45 minut po nim w ringu pojawiła się 19-letnia Emilia Koterska, jedyna z kadry trenera Dylaka w tych decydujących starciach. I zrobiła coś, co na długo zostanie w pamięci. W walce z zawodniczką rozstawioną tu z jedynką.

Tylko jedna z dziewięciu reprezentantek Polski na Puchar Świata w Foz do Iguacu była młodsza od Emilii Koterskiej. Choć też jest z tego samego rocznika - 2006. Mowa o Kindze Krówce, która rok temu zrobiła furorę w Brazylii, pokonując medalistkę paryskich igrzysk z Tajwanu, ale teraz przegrała swoją walkę o ćwierćfinał.
Koterska 20 lat skończy latem, może już wkrótce stać się jedną z liderek kobiecej kadry. Już ma w dorobku młodzieżowe mistrzostwo Europy, a przecież w Budapeszcie jesienią, aby je zdobyć, musiała bić się z zawodniczkami o trzy lata starszymi. W którym kierunku podąży jej talent, przekonamy się już wkrótce. Niemniej teraz w pierwszym w tym roku Pucharze Świata to właśnie jej, a nie Julii Szeremecie, Anecie Rygielskiej czy Agacie Kaczmarskiej, udało się dotrzeć do finału.
Choć jest tu i druga strona medalu.
19-letnia zawodniczka Sportów Walki Gostyń walczyła w kategorii 80 kilogramów - tej pierwszej poza olimpijskim limitem. To istotne, bo gwiazdy, które chcą walczyć w Los Angeles, zaczęły już zbierać punkty do rankingu, tak ważnego w kontekście eliminacji i rozstawień. Także i Kaczmarska, która przecież złoto mistrzostw świata wywalczyła w +80 kg, a złoto w Pucharze Świata w Indiach - w 80 kg. Teraz przeniosła się do wagi 75 kg - i przegrała walkę o półfinał.
Te dwie najcięższe kategorie wagowe były więc kiepsko obsadzone, do 80 kg zgłosiły się tylko trzy zawodniczki. Koterska musiała zacząć od półfinału, tam efektownie pokonała mistrzynię Azji U-22 - Żibek Żarasykyzy z Kazachstanu.

A dziś stanęła do walki o złoto z Norweżką Sofią Sorensen - 21-latką, czyli też zawodniczką młodą. I wielce utalentowaną, bo w 2022 roku była już medalistką tak młodzieżowych mistrzostw Europy, jak i świata.
Puchar Świata w Foz do Iguacu. Emilia Koterska walczyła o złoto w kategorii 80 kg
Emilia niby była nieco schowana w pierwszych sekundach, ale gdy tylko pojawiła się okazja, Polka trafiała prawym. Może i czasami za często dawała się spychać, jeden z prostych Norweżki idealnie doszedł celu. Komentatorzy brazylijskiej telewizji aż zaczęli krzyczeć. Tu bowiem każdy cios sporo waży, siła jest już ogromna.
Na szczęście później zawodniczka klubu z Gostynia opanowała sytuację. 4:1 po pierwszej rundzie nie mogło dziwić.
Drugą rundę Sorensen znów zaczęła mocno, pchała się środkiem. I była momentalnie kontrowana. Sama ilość wyprowadzonych ciosów pewnie zdecydowanie była na korzyść Norweżki. Ale już tych celnych, robioących wrażenie - nie. Emilia odgryzała się lewymi sierpami, niby takimi niepozornymi, za to robiącymi wrażenie. A później jeszcze podkreśliła swoją wyższość.
Tempo tej walki było potężne, jak na tak wysoką kategorię wagową. Można się było zastanawiać, jak obie to wytrzymają. Tyle że po sześciu minutach wszystko już było jasne. Koterska prowadziła na czterech kartach, na jednej był remis. W tym czystym pojedynku już tylko chyba nokaut nógł uratować zawodniczkę rozstawioną z "1".
Nic takiego się jednak nie stało. Koterska była klinicznie precyzyjna do końca. Wygrała zawody Pucharu Świata. I możemy tylko potwierdzić to, co było jasne już po zeszłym sezonie. Mamy talent światowej klasy.
Sofia Sorensen (Norwegia) - Emilia Koterska (Polska) 0:5
Karty punktowe: 27:30, 27:30, 27:30, 28:29, 27:30
Rundy: 1:4, 0:5, 0:5.













