Reklama

Reklama

Maciej Sulęcki: Od tej walki sporo zależy

- Ostatnio wiele się dzieje w moim życiu - przyznaje Maciej Sulęcki (19-0, 4 KO), który już wkrótce wybierze się za ocean, by 24 kwietnia na gali w Chicago stoczyć swój pierwszy zawodowy występ na amerykańskiej ziemi.

- Ostatnio wiele się dzieje w moim życiu - przyznaje Maciej Sulęcki (19-0, 4 KO), który już wkrótce wybierze się za ocean, by 24 kwietnia na gali w Chicago stoczyć swój pierwszy zawodowy występ na amerykańskiej ziemi.

"Na dzień dzisiejszy skupiam się tylko i wyłącznie na najbliższym pojedynku. Zdaję sobie sprawę z tego, że od niego wiele zależy. Na chwilę obecną moim pierwszym trenerem jest Paweł Kłak" - cieszy się "Striczu".

Przypomnijmy, iż dotychczas ten szkoleniowiec pełnił rolę drugoplanową, asystując Andrzejowi Gmitrukowi w narożniku. "Bardzo się cieszę, że Paweł będzie mnie przygotowywał do najbliższej walki. Rozumiemy się doskonale. Są plany, bym w przyszłości trenował z kimś z USA. Po tym najbliższym pojedynku wszystko się okaże" - dodał Sulęcki.

"Kończę powoli etap treningów pod kątem przygotowania fizycznego. Jeszcze ten tydzień i wchodzimy w sparingi" - zakończył Maciek, który w ubiegłym roku podczas gali Polsat Boxing Night pokonał przed czasem byłego dwukrotnego mistrza Europy Grzegorza Proksę.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL