Reklama

Reklama

Maciej Sulęcki do Proksy: Grześkowi jeszcze huczy w "bani"

Czołowy polski pięściarz Maciej Sulęcki poczuł się urażony wypowiedziami Grzegorza Proksy, którego pokonał mocnym nokautem w listopadzie 2014 roku, symbolicznie przejmując pałeczkę od "Super G". Riposta "Stricza" była mocna, lecz w obronie Proksy stanął Artur Szpilka.

Spektakularny nokaut nad Proksą przed ponad trzema laty w Krakowie sprawił, że Sulęcki w jednej chwili wszedł do wąskiego grona najlepszych polskich pięściarzy. Swoje niebanalne umiejętności potwierdzał w kolejnych siedmiu walkach i dziś legitymuje się bilansem 26 zwycięstw i jest o krok od walki o tytuł. W starciu, będącym finałowym eliminatorem do pojedynku o pas WBC w kategorii półśredniej, Polak ma zmierzyć się z Vanesem Martirosyanem (36-3-1, 21 KO).

Reklama

Tymczasem w udzielonym portalowi sporteuro.pl wywiadzie do pamiętnej walki pod Wawelem wrócił Proksa, który po tamtej porażce zawiesił bogatą karierę, ozłoconą tytułem mistrza Europy. "Na dziesięć pojedynków z Sulęckim, wygrywał dziesięć. Nie chcę mu ubliżać, bo teraz mam przerwę, a i wszyscy widzieli, jak upadam na twarz. Chcę powiedzieć natomiast, że to nie on wygrał, tylko ja przegrałem. Tak to widzę" - powiedział Proksa.

Te wypowiedzi, choć spuentowane zdaniem "trzymam kciuki za Maćka", mocno poirytowały Sulęckiego, który odniósł się do sprawy na Twitterze. "3 lata minęły, a Grześkowi jeszcze ostro huczy w bani po wyłapanym nokaucie" - napisał.

Próbę rozładowania atmosfery podjął Artur Szpilka, który utrzymuje bardzo dobre relacje z oboma pięściarzami. "Szpila" zwrócił się bezpośrednio do Sulęckiego, tłumacząc mu motywację Proksy. "Mylisz się amigo, to duma każdego pięściarza... Grzesiu bardzo Ci kibicuje! Ale swoje przed walka miał, znam go już kawał czasu. Pokazałeś piękny i bardzo dojrzały boks i świetna taktyka" - odparł były pretendent do tytułu mistrza świata.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Sulęcki | Grzegorz Proksa | Artur Szpilka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje