Reklama

Reklama

Łukasz Janik rywalem Adama Balskiego na Polsat Boxing Night

Adam Balski (9-0, 7 KO) ma nowego rywala. 24 czerwca w gdańskiej Ergo Arenie zmierzy się z Łukaszem Janikiem (28-3, 15 KO). Balski pierwotnie miał spotkać się z Vikapitą Meroro, ale Namibijczyka miały zatrzymać sprawy rodzinne.

- Jeszcze kilka dni temu nie wiedziałem, kto to jest Balski. Teraz, kiedy podpisałem już kontrakt na walkę, obejrzałem kilka jego pojedynków i stwierdzam, że to ciekawy pięściarz. Szybki, boksuje z luzu, naprawdę może się podobać. Jestem przekonany, że na PBN7 stworzymy wspólnie emocjonujące widowisko - mówi 32-letni Janik, były rywal takich asów, jak Ola Afolabi czy Grigorij Drozd.

Reklama

Urodzony w Jeleniej Górze Janik od początku zapowiadał się na zawodnika światowej klasy. "Lucky Look" wygrywał walkę za walką. Ale problemy, to jego specjalność. Miał w życiu setki pomysłów, czasami ciekawych, ambitnych, ale pozostały tylko pomysłami. Gdyby w pełni wykorzystał swój bokserski talent, byłby dziś zupełnie gdzie indziej. Fantazja, która pomaga w ringu, bywa, że poza nim komplikuje życie. Przyplątały się problemy zdrowotne, w życiu osobistym Łukaszowi też wiodło się ze zmiennym szczęściem.

Po walce z Grigorijem Drozdem zniknął na prawie dwa lata. Nie brakowało głosów, że już po Janiku, że nie wróci, że się rozsypał. Ale on nie zamierzał się poddać, tak jak w ringu.  

O tym, że w kwietniu lub maju zamierza stoczyć walkę powrotną Janik mówił już zimą.

- Mam ogromny głód boksu, jak tylko się wyleczę, wracam - zapowiadał.

A przecież dopiero zaczynał rehabilitację. W styczniu przeszedł operację kolana, wszczepiono mu syntetyczne wiązadło krzyżowe przednie, chodził jeszcze o kulach.

Ale dopiął swego, do zdrowia wracał w ekspresowym tempie, rozpoczął treningi i dziś twierdzi, że jest w formie, która pozwoli mu wygrać z Balskim.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Janik | Adam Balski | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje