Reklama

Reklama

Luis Ortiz: Zedrę skórę z Wildera, czekają go prawdziwe kłopoty

- Spełnię w końcu swoje marzenia i zdobędę tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. On myśli, że jest największy, ale czeka go zderzenie z rozpędzonym pociągiem i katastrofa. Zostało mu już tylko kilka tygodni - zaciera ręce pewny swego pieściarz Luis Ortiz (28-0, 24 KO), który 3 marca w Barclays Center na Brooklynie zaatakuje Deontaya Wildera (39-0, 38 KO).

Kubańczyk spróbuje przejąć należący do Amerykanina pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC.

- Podwoiłem pracę na treningach, dwa razy bardziej dbam o dietę i jestem bardziej skupiony na tym wszystkim niż kiedykolwiek wcześniej. Nie ma szans, by Wilder mógł mnie pokonać. 3 marca wszyscy Kubańczycy doczekają chwili, gdy ich rodak zostanie nowym mistrzem świata wagi ciężkiej - kontynuował "King Kong", w przeszłości posiadacz pasa WBA Regular.

- Wielu wytyka mi mój wiek. Prawda jest jednak taka, że jestem bardzo doświadczony, ale wciąż bardzo młody umysłem i duchem. Przed Wilderem ogromne problemy, czekają go kłopoty. Zedrę z niego skórę - dodał blisko 39-letni Ortiz.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Luis Ortiz | Deontay Wilder | WBC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje