Reklama

Reklama

Lennox Lewis staje w obronie Tysona Fury'ego

Lennox Lewis kiedyś usłyszał kilka ostrych zdań od Tysona Fury'ego (25-0, 18 KO), ale mimo wszystko trzyma za niego kciuki i kibicuje mu w powrocie do zdrowia.

Fury naubliżał byłemu królowi wszech wag jeszcze przed największym zwycięstwem w karierze nad Władymirem Kliczką.

Potem, jeszcze stojąc między linami, przepraszał Lennoksa, by... kilka dni później znów dobrać się mu do skóry. Ale trzykrotny mistrz świata wagi ciężkiej i złoty medalista olimpijski z Seulu nie chowa urazy.

- On pilnie potrzebuje pomocy i musimy mu taką pomoc okazać. Tyson pozostaje niepokonany w ringu, ale poza nim pobił sam siebie. Mam nadzieję, że nie zrobi nic głupiego - powiedział Lewis.

- Niech najpierw krok po kroku rozwiąże wszystkie swoje problemy, a dopiero potem myśli o powrocie. Jak wszystko będzie miał już poukładane, może powalczyć o swoje tytuły - dodał.

Reklama

Przypomnijmy, że dwie próbki badań wykazały w organizmie Fury'ego obecność kokainy. Zawodnik ma również poważne problemy natury psychicznej po przejściu załamania i głębokiej depresji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje