Reklama

Reklama

Krzysztof Włodarczyk: W stronę Kurzawy polecą ciężkie ciosy

- To nie jest łatwy przeciwnik. Niby ma swoje lata, ale boksuje zza podwójnej gardy, solidnie przygotował się do tej walki i na pewno będzie dla mnie poważniejszym sprawdzianem niż to, co widzieliśmy ostatnio w Sosnowcu - mówi na pięć dni przed kolejnym występem Krzysztof Włodarczyk (50-3-1, 36 KO). Jego rywalem w Szczecinie będzie Kai Kurzawa (37-4, 25 KO).

- Na pewno jestem od niego silniejszy, a teraz czuję dodatkowo głód boksu i marzy mi się odzyskanie tytułu mistrza świata. Mam robotę do zrobienia, więc w jego stronę polecą ciężkie ciosy. Skończę to prędzej czy później przed czasem - odgraża się "Diablo", w przeszłości dwukrotny champion kategorii junior ciężkiej.

Reklama

Promotorzy chcą ukierunkować teraz karierę Krzyśka w stronę pasa organizacji IBF. Zresztą już w stawce konfrontacji z Niemcem będzie interkontynentalny tytuł tej federacji, a w dalszej perspektywie jest walka o tytuł z... Muratem Gasijewem (23-0, 17 KO).

Od soboty pas ten należy do Denisa Lebiediewa (29-2, 22 KO), lecz polska strona spodziewa się, że Rosjanin odda to trofeum i pozostanie tylko z pasem WBA. A wtedy Włodarczyk miałby się spotkać z Gasijewem w walce o wakujący tytuł.

- Chcielibyśmy, by to odbyło się jeszcze w tym roku. Są głosy, że Lebiediew zrzeknie się pasa IBF, a my wierzymy, że do walki o wakujący tytuł do Gasijewem wsadzimy właśnie Krzyśka - nie ukrywa współpromujący Włodarczyka Tomasz Babiloński.

W Szczecinie poza Krzyśkiem pokażą się jeszcze Michał Cieślak (12-0, 8 KO), Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO) czy Paweł Stępień (3-0, 3 KO). Transmisja na Polsacie Sport.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje