Reklama

Reklama

Krzysztof Włodarczyk: Czuję się pozytywnie napompowany

- Nie ma mowy o tym, bym rywala w jakikolwiek sposób lekceważył - powiedział na konferencji prasowej w Moskwie Krzysztof Włodarczyk. Walką wieczoru sobotniej gali będzie pojedynek "Diablo" z Grigorijem Drozdem, a stawką mistrzowski pas federacji WBC.

Krzysztof Włodarczyk: W Moskwie jestem po raz czwarty, a drugi raz tu zawalczę. Czuję się pozytywnie napompowany. Drozd to świetny zawodnik i mogę go tylko szanować za jego umiejętności. Nie ma mowy o tym, bym go w jakikolwiek sposób lekceważył. Teraz czekam już tylko na dobrą walkę.

Grigorij Drozd (38-1, 27 KO), przeciwnik Włodarczyka: Czekałem na to całe życie. Byłem gotowy już wiele lat temu i w końcu się doczekałem, w dodatku na oczach moich kibiców. To życiowa szansa, być może ostatnia z racji moich 35 lat na karku. Za mną świetny obóz i nie zamierzam zawieść swojego zespołu. Krzyśkowi dziękuję za daną mi szansę. Są inni mistrzowie, którzy po zdobyciu pasa stają się aroganccy, na szczęście Krzysiek jest inny. Na walce będzie wielu moich znajomych z dzieciństwa, więc za mną mocna obstawa. Nigdy nie pomyślałbym nawet o niedocenieniu kogoś takiego jak Włodarczyk i szykuję się na ciężką wojnę.

Paweł Kołodziej: Za mną długie przygotowania do potencjalnych walk z Huckiem czy Hernandezem, które niestety poszły na marne. Teraz jednak staję przed walką z wielkim mistrzem i cieszę się, że mój zespół wynegocjował dla mnie taki pojedynek. Lebiediew zaimponował mi kiedyś w spotkaniu z Huckiem, gdy na własne oczy oglądałem ich potyczkę.

Denis Lebiediew (25-2, 19 KO), przeciwnik Kołodzieja: Jestem przygotowany na rywalizację z Polakiem. Za mną doskonały obóz pod okiem Freddiego Roacha, który jest znakomitym szkoleniowcem. To świetny facet, traktujący zawodnika jak swojego syna. A co po spotkaniu z Kołodziejem? Numerem jeden na mojej liście życzeń pozostaje Marco Huck.

Freddie Roach, trener Lebiediewa: Nie przepadam za leniuchami. Wolę współpracować z pięściarzami ciężko trenującymi, a Denis jest właśnie takim bokserem. Zresztą jak większość rosyjskich pięściarzy. Mieliśmy świetny obóz w Los Angeles. Mówimy wspólnym językiem bokserskim, stąd też mimo pewnych trudności dogadywaliśmy się doskonale. Na Kołodzieja jesteśmy przygotowani w stu procentach.

Fiodor Łapin, szkoleniowiec Polaków: Według mnie siedzący przy tym stole zawodnicy są lepsi niż dwaj pozostali mistrzowie świata w tym samym limicie, czyli Hernandez i Huck. Paweł był o krok od kilku walk mistrzowskich. Wkrótce będzie obchodził 34. urodziny i to może być jego ostatnia taka szansa. Lebiediew był lepszy od Hucka przez większość walki. Wygrał wyraźnie końcówkę, a mimo wszystko to zdaniem sędziów nie starczyło.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy