Reklama

Reklama

Krzysztof Głowacki: Zrobię wszystko, by wrócić na mistrzowski tron

Były mistrz świata federacji WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki wraca na ring 22 kwietnia na gali boksu zawodowego w Legionowie. Rywalem "Główki" będzie pięściarz z Namibii Vikapita Meroro (28-6, 14 KO).

O Głowackim zrobiło się głośno w sierpniu 2015 roku, gdy w nieprawdopodobnych okolicznościach rozprawił się przed czasem z niepokonanym przez wiele lat czempionem Marco Huckiem. Kilka miesięcy później "Główka" pokonał dobrze znanego polskiej publiczności Steve'a Cunninghama, ale później stracił pas mistrzowski.

Reklama

Pięściarz z Wałcza we wrześniu nie sprostał wspaniale wyszkolonemu Ukraińcowi Ołeksandrowi Usykowi, z którym przegrał na punkty.

Przeciwnikiem Polaka na gali w Legionowie będzie Namibijczyk Vikapita Meroro. Stawka walki jest bardzo duża, bo przed "Główką" rysuje się perspektywa zaboksowania o pas mistrza świata organizacji IBF, który obecnie jest w posiadaniu Rosjanina Murata Gassijewa.

- Zrobię wszystko, by wrócić na mistrzowski tron. Pierwszym krokiem na tej drodze jest walka w Legionowie - zapowiada Głowacki.

Innym starciem będzie konfrontacja Krzysztofa Zimnocha z weteranem Michaelem Grantem, który jest emerytem od blisko dwóch i pół roku. W szczytowym momencie kariery potężnie zbudowany pięściarz był wielką nadzieją kibiców w Ameryce, dostąpił miana bycia pretendentem do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej, a na swoim rozkładzie miał m.in. Andrzeja Gołotę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje