Reklama

Reklama

Krzysztof Głowacki przed walką z Usykiem: Jestem spokojny

Broniący tytułu Krzysztof Głowacki, który 17 września w Gdańsku zmierzy się z Ukraińcem Ołeksandrem Usykiem o mistrzostwo świata WBO w bokserskiej wadze junior ciężkiej, zapewnił, że jest nastawiony na zwycięstwo. - Jestem spokojny, jak przed każdą walką - dodał. Nieoczekiwanie w rozmowę obu pięściarzy wtrącił się... Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, były mistrz świata.

Dziś obaj pięściarze uczestniczyli w konferencji prasowej oraz treningu medialnym, przy czym Ukrainiec poza tańcem nie pokazał nic. Krzysiek też nie za dużo, ale przynajmniej zrobił krótką walkę z cieniem oraz skakankę. Na szczęście obaj dali z siebie więcej na konferencji.

Reklama

- Nie wiem jak trudna będzie to przeszkoda, wszystko okaże się dopiero w ringu. Na Krzysztofa patrzę jak na mistrza świata i właśnie dlatego należy mu się szacunek. Zresztą nie lubię wygadywać o rywalach złych rzeczy, każdemu należy się szacunek i respekt. Jeśli ktoś ma dojść do sukcesów, to musi dojść do nich w spokoju i ciszy. A jeśli ktoś uważa, że dla mnie za wcześnie na taką walkę, to niech przyjdzie, stanie przede mną i mi to powie w oczy. Skoro Bóg daje mi taką szansę, to oznacza, że na nią zasłużyłem - mówił pretendent, któremu wytyka się, że przy Polaku ma zbyt małe doświadczenie w walkach na dłuższym dystansie.

W pewnym momencie w rolę dziennikarza wcielił się...Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO). Wziął mikrofon i spytał - Nigdy nie boksowałeś dwanaście rund, jesteś w stanie wyobrazić sobie pojedynek na pełnym dystansie?

Usyk najpierw przywitał "Diablo": - Witaj kolego.

Potem rozwinął swoją wcześniejszą wypowiedź. - Nie boksowałem dotąd dwunastu rund, ale póki co nie potrzebowałem dwunastu rund, żeby wygrywać swoje walki. Przygotowałem się naprawdę ciężko i choć jak dotąd najdłużej walczyłem dziewięć rund, to przygotuję się na ewentualne dwanaście. Daję z siebie tak dużo podczas przygotowań i w trakcie samej walki, że będę gotowy nawet na piętnaście starć.

Potem do głosu doszedł wyciszony, ale przy tym tryskający pewnością siebie pięściarz z Wałcza.

- Jak przed każdą walką jestem spokojny i skoncentrowany. Czeka mnie trudna przeprawa, lecz jestem pewny zwycięstwa. Do każdego startu podchodzę jak do najtrudniejszej walki. Szanuję rywala za jego osiągnięcia, jest wielkim wojownikiem i na pewno 17 września nie zabraknie emocji. Trudno mi ocenić, czy da mi trudniejszą przeprawę niż na przykład Huck, ale będę gotowy na wszystko. I jestem przekonany, że obronię tytuł.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Głowacki | Ołeksandr Usyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje