Reklama

Reklama

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk: Trzeba wyjść i zrobić swoje

- Trzeba po prostu wyjść, zrobić swoje i wygrać. Znam swoje możliwości i wiem czego mogę się spodziewać w ringu. A potem możemy pomyśleć o kolejnych krokach - mówi Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO), który już w sobotę spotka się we Wrocławiu z Leonem Harthem (14-1, 10 KO).

"Diablo" nie ukrywa, że teraz wraz ze swoim sztabem będzie celował w tytuł federacji IBF. Od soboty nowym mistrzem jest Murat Gasijew (24-0, 17 KO). Ale najpierw trzeba będzie odprawić Ormianina z niemieckim paszportem.

"Fizycznie Krzysiek jest dobrze przygotowany do tej walki. Musi wywierać na tym rywalu presję i nie dawać mu czasu. To sprytny zawodnik i gdy Gasijew dawał mu miejsce, to dobrze sobie radził w pierwszych dwóch rundach. Ale na pewno Harth nie jest na tym poziomie co Krzysiek" - stwierdził Fiodor Łapin, wieloletni szkoleniowiec Krzyśka.

Dowiedzieliśmy się, że Krzysztof Szot (20-19-2, 5 KO) nie będzie jednak walczył w stolicy Dolnego Śląska, a dla Konrada Dąbrowskiego (8-1, 1 KO) zostanie sprowadzony nowy przeciwnik.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje