Reklama

Reklama

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk przegrał z Grigorijem Drozdem

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk nie obronił w Moskwie pasa bokserskiego mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej. Polak przegrał zdecydowanie na punkty z Rosjaninem Grigorijem Drozdem. Sędziowie punktowali 118:109, 119:108, 119:108 dla Drozda.

Włodarczyk (dotąd 49-2-1, 35 KO) i Drozd (33-0, 18 KO) starli się w Pałacu Sportu Dynamo w Moskwie. Polak był czempionem WBC od 2010 roku.

Reklama

Włodarczyk ważył w piątek 90,3 kg, a Drozd - 89,9 kg. W sobotę w ringu jako pierwszy pojawił się rosyjski pretendent do tytułu mistrza świata, a po nim na polu walki stawił się "Diablo".

Podobnie jak w przypadku wcześniejszej walki Pawła Kołodzieja z Denisem Lebiediewem odegrano pełną czterozwrotkową wersję polskiego hymnu.

Walka zakontraktowana była na 12 rund. Włodarczyk zaczął spokojnie. W pierwszej rundzie aktywniejszy był niepokonany dotąd Drozd.

W drugiej odsłonie obaj zawodnicy nieco się obudzili, ale ciosów wciąż nie było zbyt wiele, a te, który były, rzadko dochodziły do celu.

Trzecią rundę rozpoczął od lewego prostego Polak. "Diablo" szczelnie trzymał gardę, Drozd, mimo prób, niewiele mógł zdziałać. 

Rosjanin miał nieznaczną przewagę w pierwszych rundach. "Diablo" w swoim stylu rozkręcał się bardzo wolno, choć pod koniec czwartej rundy zadał kilka mocniejszych ciosów, które rywal musiał poczuć.

Po czterech odsłonach wszyscy trzej sędziowie punktowali 39:37 dla Drozda.


Rosjanin prowadził na punkty, a "Diablo" nie mógł się przebić ze swoimi ciosami, by odwrócić losy rywalizacji. 

Nie była to ładna walka, było sporo klinczów. W siódmej odsłonie na twarzy Rosjanina pojawiła się krew, nie wytrzymał łuk brwiowy. Sędziowie uznali, że stało się to po uderzeniu głową Włodarczyka.

W ósmym starciu Włodarczyk z zakrwawionym okiem przykląkł na jedno kolano, ale po krótkim odpoczynku na czas liczenia podniósł się i kontynuował walkę. Po tej rundzie Polak wyraźnie przegrywał na punkty u wszystkich arbitrów.

W dziewiątej odsłonie "Diablo" przeżywał ciężkie chwile. Twarz miał zalaną krwią i tylko bronił się przed ciosami Rosjanina, który zwiększał przewagę. Polak wiedział, że musi znokautować rywala, by wygrać walkę.

Włodarczyk ruszył jeszcze w dziesiątym starciu, ale niełatwo było zepchnąć Drozda do defensywy. Podobnie było w rundzie jedenastej.

Polakowi zostały ostatnie trzy minuty, ale nie był w stanie nic zrobić. Włodarczyk przegrał na punkty walkę o pas mistrza świata WBC. Teraz nie mamy już mistrza w żadnej z kategorii.

Co sądzisz o postawie "Diabla"?

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk | Grigorij Drozd | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje