Reklama

Reklama

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk przed walką z Brudowem

- To zawodnik nietuzinkowy, na pewno trzeba będzie uważać - mówi Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, były mistrz świata kategorii junior ciężkiej (WBC i IBF), który zmierzy się 4 marca w Sosnowcu z Rosjaninem Walerym Brudowem.

Dla wracającego na ring po 1,5-rocznej przerwie Polaka ma to być test przed walką w Las Vegas z  Beibutem Szumenowem.

Stawką tego drugiego pojedynku, zaplanowanego wstępnie na maj, będzie należący do Kazacha pas tymczasowego (interim) mistrza globu WBA.

Ostatnią walkę 34-letni Włodarczyk (Sferis KnockOut Promotions) stoczył we wrześniu 2014 - uległ na punkty innemu rosyjskiemu pięściarzowi Grigorijowi Drozdowi i stracił mistrzowski pas WBC.

O pięć lat starszy od Włodarczyka Brudow legitymuje się rekordem 42-7. W 2006 roku wygrał w Paryżu z Panamczykiem Luisem Pinedą i wywalczył pas interim WBA.

Reklama

Na zawodowych ringach Polak wygrał 49 pojedynków, trzy przegrał, a jeden zremisował.

4 marca wróci na ring podczas gali w Sosnowcu, gdzie stoczy walkę zakontraktowaną na 10 rund.

- Praca, jaką wkładam w treningi i sparingi ma zaowocować walką o pas mistrza świata, na razie tymczasowego, z Szumenowem. A docelowo - jak wszystko dobrze pójdzie - jest Denis Lebiediew - powiedział "Diablo" Włodarczyk podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sosnowcu.

Przyznał, że długa przerwa w walkach może wywołać niepewność, podenerwowanie.

- Ale trenuję już 21 lat. To szmat czasu. Rutyna, doświadczenie, powinny pomóc. Brudow to zawodnik nietuzinkowy, na pewno trzeba będzie uważać. Wyjdę z chłodną głową, nie rzucę się na niego. W pierwszych rundach będę chciał go rozłożyć na czynniki pierwsze, a potem dalej zrobić swoje - stwierdził bokser przygotowujący się w Warszawie do marcowej walki.

Galę w sosnowieckiej hali będzie mogło zobaczyć 2500 kibiców, w poniedziałek pozostało do sprzedania 246 biletów.

- Taka impreza to świetna promocja dla miasta i - mam nadzieję - początek dłuższej współpracy. Sporty walki są w Sosnowcu bardzo popularne - zauważył prezydent miasta Arkadiusz Chęciński.

Promotor Piotr Werner podkreślił, że podczas gali zaprezentuje się grupa młodych, obiecujących pięściarzy.

- A co do walki Krzysztofa z Szumenowem, to najpierw miała się odbyć w grudniu, ale z powodu urazu oka rywal przełożył ją na luty. Ten termin też okazał się nieaktualny i federacja WBA jako ostateczną datę wskazała maj - wyjaśnił Werner.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL