Reklama

Reklama

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk: Czakijew też ma słabsze strony

"Rachim Czakijew też ma słabsze strony, a ja postaram się to wykorzystać" - przyznał Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, który w piątek będzie boksował w Moskwie z Rosjaninem w obronie mistrzostwa świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej.

"Tyle rund przesparowałem na kilku zgrupowaniach, że nie powinno być źle. Nie dopuszczam myśli o porażce. Oglądałem kilka walk z udziałem Czakijewa i wspólnie z trenerem znaleźliśmy u niego słabsze strony. Troszkę ich ma, ale oczywiście teraz nie będę o nich opowiadał. Postaram się wiedzę wykorzystać za kilkadziesiąt godzin w ringu" - powiedział Włodarczyk.

Polski pięściarz po raz piąty broni pasa WBC, który posiada od trzech lat. Piątkowy pojedynek odbędzie się w Pałacu Sportu Dynamo w dzielnicy Kryłatskoje.

Reklama

"Nie mogę dać się zaskoczyć jakimś mocnym ciosem, z którego słynie Czakijew. Łapy w górę i ciągła koncentracja" - zapowiada bokser spod warszawskiego Piaseczna.

Włodarczyk boksuje zawodowo od 13 lat. Wygrał 47 walk, dwie przegrał, a jedną zremisował.

Leworęczny, walczący z odwrotnej pozycji Czakijew jest niepokonany 16-0 (w tym dwa zwycięstwa nad Łukaszem Rusiewiczem), ale jego doświadczenie w gronie profesjonalistów jest dużo mniejsze. Większe sukcesy odnosił jako amator. W 2007 roku został wicemistrzem świata, a rok później - mistrzem olimpijskim.

"Od igrzysk w Pekinie minęło pięć lat, poza tym pięściarstwo zawodowe rządzi się innymi prawami niż boks olimpijski. Nie każdy świetny olimpijczyk odnosi sukcesy po podpisaniu profesjonalnego kontraktu. Ale rzecz jasna nie zamierzam w żaden sposób lekceważyć Czakijewa, doceniam też to, co już osiągnął" - przyznał Polak.

Na papierze Włodarczyk nie miał mocniejszego przeciwnika, choć on ma nieco inne zdanie: "Pamiętajmy, że Portorykańczyk Francisco Palacios też był niewygodnym, mocno bijącym zawodnikiem".

Podopieczny trenera Fiodora Łapina nie boksował od dziewięciu miesięcy, ale nie widzi w tym problemu.

"Dla mnie to żaden kłopot, cały czas byłem w treningu i jestem bardzo dobrze przygotowany. Szczególnie muszę zwrócić uwagę na lewy sierpowy i hak ze strony Rosjanina. Ale jestem optymistą, chcę zachować pas czempiona" - podkreślił Włodarczyk, bokser grupy Ulrich KnockOut Promotions.

W czwartek odbędzie się oficjalne ważenie, a w piątek wieczorem (ok. godz. 20 czasu warszawskiego) pięściarze wejdą do ringu. Sędzią będzie doskonale znany Włodarczykowi Belg Daniel Van de Wiele.

Zapraszamy na relację na żywo z walki Krzysztof Włodarczyk - Rachim Czakijew!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL