Reklama

Reklama

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk broni dzisiaj mistrzowskiego pasa

​W sobotę we Wrocławiu Krzysztof "Diablo" Włodarczyk po raz czwarty stanie w obronie mistrzowskiego pasa WBC w wadze junior ciężkiej. Jego przeciwnikiem będzie Portorykańczyk Fransisco "Czarodziej" Palacios, którego Polak pokonał już w kwietniu 2011 r.

31-letni Włodarczyk tytuł mistrza świata wywalczył w połowie maja 2010 roku, pokonując w Łodzi przez techniczny nokaut Włocha Giacobbe Fragomeniego. Od tego czasu w obronie pasa pokonał Amerykanina Jasona Robinsona, Palaciosa i Australijczyka Danny'ego Greena.
Tą ostatnią walkę poprzedziła samobójcza próba Polaka, który w lipcu 2011 r. przedawkował leki antydepresyjne. Rzekomym powodem miały być nieporozumienia rodzinne. Pięściarz szybko jednak wrócił do treningów i w listopadzie 2011 r. w australijskim Perth pokonał Greena przez techniczny nokaut. W trakcie walki Włodarczyk doznał pęknięcia kości śródręcza lewej dłoni i przez trzy tygodnie nosił gips.
W kolejnym pojedynku "Diablo" miał się zmierzyć w czerwcu br. z byłym czempionem kategorii półciężkiej Amerykaninem Antonio Tarverem. 43-letni pięściarz wybrał jednak pojedynek z Nigeryjczykiem Lateefem Kayode. Pod koniec kwietnia zapadła więc decyzja o organizacji rewanżowego pojedynku z Palaciosem.
Pierwszy starcie obu bokserów, do którego doszło w bydgoskiej hali Łuczniczka, zakończyło się zwycięstwem Włodarczyka po niejednogłośnej decyzji sędziów (2:1). Zaraz po ogłoszeniu werdyktu niezadowolony z wyniku obóz Palaciosa zapowiadał złożenie protestu, ale ostatecznie do tego nie doszło. Sam pojedynek jednak rozczarował, prowadzony był w wolnym tempie, a pięściarze zadawali mało ciosów.
Przed rewanżem "Czarodziej" zapowiedział, że tym razem nie ma nic do stracenia i jest gotowy na wojnę w ringu. "Przygotowałem się do tego starcia bardzo dobrze, w końcu ominęły mnie kontuzje. Lepiej żeby Włodarczyk także był przygotowany na 100 procent, bo ta walka może być dla niego bardzo przykra. Obiecuję, że wygram, a jedyne co może mi przeszkodzić to sędziowie, tak jak za pierwszym razem" - dodał.
Włodarczyk przed walką trenował w Wiśle, a wcześniej w Zakopanem. Jak przyznał, dłuższa przerwa w występach spowodowała, że przygotowania do pojedynku wyglądały nieco inaczej niż zwykle. - Przez cały czas trenowałem bardzo intensywnie i w górach, i na sali. Teraz czekają mnie już sparingi i końcowe szlifowanie formy - tłumaczył w sierpniu.
W zawodowej karierze Palacios stoczył 22 walki, przegrał tylko z Polakiem. Bilans Włodarczyka, który wcześniej był mistrzem świata organizacji IBF, wynosi 46-2-1.
Pretendent do tytułu WBO w wadze lekkiej Maciej Zegan zaznaczył, że pierwszemu pojedynkowi obu bokserów towarzyszyło wielkie poruszenie, więc rewanż będzie z pewnością bardzo emocjonujący.
- Francisco odgraża się, że wróci do domu z tytułem, więc Krzyśkowi nie pozostaje nic innego, jak tylko pokazanie się z najlepszej strony i obrona pasa - mówił.
Oceniając pierwszy pojedynek pięściarzy Zegan przyznał, że Palacios zaprezentował się w nim z dobrej strony i choć boksował zbyt asekuracyjnie, to jednak zadawał więcej ciosów.
- Krzysiu był spięty, ale to zrozumiałe, przecież bronił mistrzostwa, a to jest zawsze trudniejsze niż zdobywanie tytułów. Mam nadzieję, że tutaj pokaże się z lepszej strony i w sobotę zobaczymy bardzo dobrą walkę - dodał.

Reklama

Walki podczas gali bokserskiej we Wrocławiu:

Kategoria lekkopółciężka (6 rund)

Damian Jonak (Polska) - Laszlo Fazekas (Węgry)

K-1 - waga super ciężka

Michał Turyński (Klub Fighter Wrocław) - Kamil Sokołowski (Paco Katowice)

Waga junior ciężka (8 rund)

Łukasz Janik (Polska) - Roman Kracik (Czechy)

Waga piórkowa (10 rund)

Kamil Łaszczyk (Polska) - Gienadij Delisandru (Ukraina)

Waga super średnia (8 rund)

Mariusz Cendrowski (Polska) - Bernard Donfack (Niemcy)

Waga junior ciężka (12 rund)

Krzysztof Włodarczyk (Polska) - Fransisco Palacios (Portoryko).




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje