Król walk w końcu pokonany. Twarda bójka i oto nowy mistrz
W walce wieczoru PRIME MMA 15 zmierzyli się Gabryś "Arab" Al-Sulwi oraz Kamil "Taazy" Mataczyński. Pojedynek odbył się w formule Muay-Thai i potrwał pełne trzy rundy. Stawką boju był pas mistrzowski organizacji PRIME MMA. Ostatecznie sędziowie przyznali zwycięstwo "Arabowi", który nie tylko zgarnął tytuł, ale i jako pierwszy freak fighter pokonał niepokonanego dotychczas w sferze freakowej "Taazy'ego".

Walka wieczoru gali PRIME MMA 15 zgromadziła największe oczekiwania kibiców freak-fightów. O mistrzowski pas federacji w formule Muay-Thai zmierzyli się Kamil "Taazy" Mataczyński i Gabriel "Arab" Al-Sulwi. Starcie to było zaplanowane jako punkt kulminacyjny całej imprezy.
Obaj zawodnicy przyciągali uwagę nie tylko fanów freak fightów, ale też sympatyków sportów walki, dzięki swoim charakterystycznym stylom i medialnej rozpoznawalności.
"Taazy" to od lat jedna z czołowych postaci polskiej sceny, z wieloma efektownymi bataliami i zwycięstwami w różnych formułach. Jego dynamiczny styl i umiejętność adaptacji do różnych zasad walki dają mu przewagę zarówno w stójce, jak i w agresywnym narzucaniu tempa.
"Arab" z kolei jest znanym fighterem w środowisku freak-fightowym, który dzięki swojej sile i medialnej osobowości potrafi wprowadzić dodatkowy konflikt do pojedynku jeszcze przed pierwszym gongiem. Mimo iż ten pojedynek toczony był w formule stójkowej, to raper jest parterowcem. Na galach FAME MMA walczył praktycznie od samego początku.
Stójkowa formuła premiowała "Tazzy'ego", ale widać było, że "Arab" był bardzo dobrze przygotowany i od samego początku zaskakująco prezentował się w klatce. Wydawało się, że Al-Sulwi przeczytał wszystkie zamiary rywala.
Od drugiej rundy widzieliśmy już dużo brudnej rozgrywki, klincz i upadki. Obaj byli bardzo wycieńczeni, a przed nimi były jeszcze ostatnie trzy minuty. Szala zwycięstwa powoli przechylała się na korzyść "Araba".
Koniec końców doszło do decyzji sędziowskiej. Arbitrzy punktowi byli jednomyślni i wskazali na zwycięstwo Gabriela Al-Sulwi, który okazał się pierwszym pogromcą Mataczyńskiego we freak fightach.










