Koszmarny wypadek na S19. Czołowy polski bokser trafił do szpitala
Tragiczne wiadomości popłynęły z powiatu rzeszowskiego, gdzie na drodze ekspresowej S19 w Trzebownisku doszło do bardzo poważnego wypadku. W rozmowie z Interią trener Krzysztof Przepióra potwierdził, że w zdarzeniu brał udział były mistrz świata w boksie, Łukasz Różański, ale miał mnóstwo szczęścia. Niestety jedna osoba poniosła śmierć.

"Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do jakiego doszło na drodze S19 w Trzebownisku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w zderzeniu trzech pojazdów, zginęła jedna osoba" - informowała w pierwszej aktualizacji strona Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Po godz. 16 instytucja rzecznika prasowego rozstrzygnęła najgorsze. - Niestety, ale jest to potwierdzona informacja, 49-letni kierujący Hyundaiem poniósł śmierć na miejscu - usłyszała Interia pod telefonem dyżurnym zespołu prasowego.
Łukasz Różański brał udział w bardzo poważnym wypadku
Co dokładnie wiemy o zdarzeniu?
"Po godz. 9, na drodze S19 w Trzebownisku, doszło do wypadku z udziałem trzech samochodów. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że 49-letni kierujący Hyundaiem, mieszkaniec powiatu jarosławskiego, jechał drogą S19 w kierunku Rzeszowa pod prąd i zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem typu auto laweta, a następnie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Lexusem. Następnie Hyundai wpadł na bariery oddzielające pasy ruchu, po czym auto zapaliło się. W wyniku zderzenia 39-letni kierujący Lexusem, z obrażeniami nie zagrażającymi życiu, trafił do szpitala" (cyt. za rzeszow.policja.gov.pl).
W rozmowie z Interią Krzysztof Przepióra, trener Łukasza Różańskiego, potwierdził, że jego podopieczny trafił do szpitala. - Tylko tyle mogę powiedzieć, taki fakt niestety zaistniał. Natomiast nie jestem upoważniony do udzielania szczegółowych informacji. Zostałem o to poproszony - zaznaczył szkoleniowiec z klubu Stal Rzeszów.
Informację dla Interii rozbudował promotor Tomasz Babiloński, który tyle co podpisał kontrakt z byłym czempionem kategorii bridger. - Z tego, co się dowiedziałem, to Łukasz przechodzi badania. Ma lekkie podrapania, a jego życiu i zdrowiu nic nie zagraża. Miał naprawdę dużo szczęścia, że nic poważnego mu się nie stało - uradował wszystkich kibiców szef grupy Babilon Promotion.
Walkę życia obecnie 40-letni Różański stoczył w kwietniu 2023 roku. Na swoim terenie, w Rzeszowie, zawalczył o pas mistrza świata WBC kategorii bridger i wprost zdemolował Alena Babicia. Polak od razu ruszył na Chorwata, zasypał go lawiną ciosów i już w pierwszej rundzie doprowadził do nokautu, a kibice oszaleli z radości.
Niestety już w kolejnym pojedynku pochodzący z Czarnej Sędziszowskiej sportowiec został równie brutalnie zweryfikowany. Niemal w bliźniaczym stylu, już w 1. rundzie, przetrącił go atleta z Wysp Brytyjskich, Lawrence Okolie, przejmując tytuł czempiona. Od 24 maja 2024 roku Różańskiego nie oglądaliśmy między linami.












