Kontrowersyjna rywalka Julii Szeremety przerywa milczenie. "Niech sobie gadają"
Już w sobotę Julia Szeremeta powalczy o złoty medal igrzysk olimpijskich. Polka w ringu zmierzy się jednak z naprawdę trudną przeciwniczką - Lin Yu-ting. W ostatnim czasie sporo mówi się o kontrowersjach wokół płci Tajwanki. W ubiegłym roku została ona wykluczona z mistrzostw świata z powodu zbyt wysokiego poziomu testosteronu. Dlatego też wielu kibiców twierdzi, że nie powinna ona brać udziału w igrzyskach w Paryżu. Rywalka Polki na krótko przed walką zabrała głos i postawiła sprawę jasno.

Podczas tegorocznej edycji letnich igrzysk olimpijskich nie brakuje kontrowersji. Dopuszczenie do rywalizacji pod neutralną flagą Rosjan, zanieczyszczona Sekwana, w której pływają triathloniści, czy tekturowe łóżka we wioskach olimpijskich to jedynie czubek góry lodowej. Media z całego świata coraz mocniej rozpisują się na temat dwóch pięściarek, które - zdaniem wielu kibiców i ekspertów - nie powinny mieć prawa do walki o olimpijskie medale.
Mowa oczywiście o Imane Khelif i Lin Yu-ting. Panie w ubiegłym roku niespodziewanie zdyskwalifikowane zostały z mistrzostw świata po tym, jak ustalono, że mają one zbyt wysoki poziom testosteronu. Mimo całego zamieszania paniom pozwolono jednak uczestniczyć w XXXIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, co wywołało ogromne poruszenie.
Lin Yu-ting zabrała głos przed walką z Julią Szeremetą
Internauci w ostatnich dniach dość surowo traktowali Imane Khelif i Lin Yu-ting, podkreślając, że ich zdaniem nie są one w stu procentach kobietami i nie mają prawa walczyć o olimpijskie złoto z innymi zawodniczkami. Już wcześniej milczenie przerwała Algierka, która najpierw zapewniła, że jest biologiczną kobietą, a następnie wystosowała ważny apel do wszystkich hejterów. "To potrafi zniszczyć ludzi" - mówiła, mając na myśli zawistne komentarze, jakie padły pod jej adresem do tej pory.
Teraz na komentarz zdecydowała się także Lin Yu-Ting, która w sobotę 10 sierpnia powalczy o złoty medal igrzysk olimpijskich z reprezentantką Polski, 20-letnią Julią Szeremetą. "Oczywiście irytuje mnie czytanie niektórych uwag, ale wszystko, co mogę zrobić, to powiedzieć sobie, że nie mogę kontrolować tego, co mówią ludzie. Niech sobie gadają, ale ja mam czyste sumienie. (...) To prawdopodobnie przez mój wygląd. Przyciąga dużo uwagi. Czasami, gdy idę do toalety, ktoś mnie pyta: "Czy to ta właściwa?" Wtedy mówię im, że jestem kobietą" - przekazała w rozmowie z CNA English News.
Walka Julii Szeremety z Lin Yu-ting zaplanowana jest na sobotę 10 sierpnia na godzinę 21.30. Relację z tego starcia śledzić będzie można na stronie Interii.












