Koniec kariery Chalidowa? Dosadne słowa przed walką z Adamkiem. "Jestem już u schyłku"
Już 24 lutego dojdzie do hitowego starcia pomiędzy Tomaszem Adamkiem a Mamedem Chalidowem podczas gali XTB KSW Epic. Obaj wojownicy będą walczyć na zasadach bokserskich, co powinno zdecydowanie promować tego pierwszego, byłego mistrza świata w tej dyscyplinie sportu. Tymczasem były mistrz KSW przekazał na konferencji prasowej przekazał niepokojące wieści o swojej przyszłości.

Zarówno Adamek, jak i Chalidow są pomnikowymi postaciami w swoich dyscyplinach sportu. Pięściarz z Żywca to przecież były mistrz świata federacji IBF i IBO w wadze junior ciężkiej, a także federacji WBC w wadze półciężkiej.
W swojej karierze walczył także pas tej ostatniej federacji w wadze ciężkiej, ale przegrał z Ukraińcem Witalijem Kliczką. Pojedynek odbył się we Wrocławiu w 2011 roku.
Starcie z Chalidowem odbędzie się w formule bokserskiej, ale w oktagonie.
"Nigdy nie walczyłem na linach, zawsze starałem się środka ringu. Dużo zależy od przeciwnika, ale postaram się go "oszukać" - powiedział "Góral" na konferencji prasowej.
Tomasz Adamek nie ma problemu z faktem, że nie walczył od 2018 roku
Problemem dla Adamka może być fakt, że co prawda stoczył aż 59 zawodowych walk z których 53 wygrał, w tym 31 przed czasem, ale ostatni raz wyszedł na ring w październiku 2018 roku. Wtedy przegrał przez nokaut w drugiej rundzie z Amerykaninem Jarrellem Millerem.
"Całe życie to robisz. Czy masz rok przerwy czy dwa to nie ma znaczenia. Wchodzisz w reżim treningu i wszystko wraca. Trochę jak z prowadzeniem samochodu. Tego się nie zapomina" - tłumaczył jednak 47-letni pięściarz.
Natomiast Chalidow to gwiazda KSW, gdzie oprócz rąk można także używać nóg. Był mistrzem te organizacji w wadze półciężkiej z lat 2009-2011, a w wadze średniej z lat 2015-2018 oraz 2020-2021. Stracił go po porażce z Chorwatem Robertem Soldiciem.
Następnie pokonał przez nokaut Mariusza Pudzianowskiego i Anglika Scotta Ashkhama.
Mamed Chalidow robi to dla Tomasza Adamka
Mimo wszystko 43-letni Chalidow zdaje sobie sprawę, że jego czas w oktagonie zbliża się do końca.
"Wcześniej miałem 'zajawkę', że może jeszcze raz pójdę po pas. Ale nawet jakby mi się udało zdobyć ten pas, to muszę go bronić. A ja jestem już u schyłku swojej kariery. Nie wiem, czy stoczę jeszcze jedną, dwie czy trzy walki. Może tylko dwie?" - powiedział były mistrz KSW.
I zdradził, dlaczego zgodził na pojedynek w formule bokserskiej, w którym nie będzie faworytem.
"Tak naprawdę tu chodziło głównie o Tomka. To nie o to chodzi, że ja chcę walczyć w boksie z każdym. Tylko z nim, z wielką postacią. Chcę spróbować swoich sił" - przyznał Chalidow.
Gala XTB KSW Epic odbędzie się 24 lutego w Gliwicach. Początek o 19.00.
Walka wieczoru
99,0 kg: Mamed Chalidow - Tomasz Adamek (boks, 6x3 min)
Główne walki
120,2 kg: Phil de Fries - Josh Barnett (grappling)
120,2 kg: Darko Stošić (19-6) - Matheus Scheffel (17-10)
80,0 kg: Muslim Tulshaev (10-3) - Konrad Rusiński (6-1) (zasady PRIDE)
93,0 kg: Ivan Erslan (13-3-0, 1 NC) - Bogdan Gnidko (10-1-0)
93,0 kg: Rafał Haratyk (17-5-2) - Marcin Wójcik (19-8)
93,0 kg: Kleber Silva (22-12, 1 NC) - Damian Piwowarczyk (7-2)
Karta wstępna
65,8 kg: Michał Królik - Vaclav Sivak (muay thai, rękawice do MMA)
70,3 kg: Adam Brysz - Piotr Kacprzak (walka w kimonach)













