Reklama

Reklama

Kliczko: Mam doświadczenie z pyskatymi Anglikami

O promocję walki Władimira Kliczki (64-3, 53 KO) z Tysonem Furym (24-0, 18 KO) nie ma się martwić. Zapewni ją pretendent znany z ciętego języka i oryginalnego poczucia humoru. Ukrainiec na pewno nie da się mu sprowokować, co pokazał już w przeszłości, gdy tanich sztuczek próbował na nim inny Anglik, David Haye (26-2, 24 KO). Były obcięte głowy na koszulkach, lecz Władimir wytrzymał ciśnienie i zrobił swoje.

Co zaproponuje nam Fury? Prawdopodobnie on sam jeszcze nie wie, bo nie ma chyba drugiego tak nieprzewidywalnego pięściarza wagi ciężkiej jak on. Czempiona z równowagi jednak nie powinien wytrącić.

Reklama

- Ta walka przypomina mi trochę tamtą z Haye'em. Fury również ma wielką gębę i także jest bardziej znany ze swoich wypowiedzi niż walk. Mam więc doświadczenie z walk z pyskatymi Anglikami. Mam też doświadczenie z wysokimi rywalami, jak na przykład Mariuszem Wachem, a także z niepokonanymi pięściarzami. Choć przyznam, że z aż tak dużym zawodnikiem, który potrafi zmieniać pozycję i styl, dotąd jeszcze nie boksowałem - mówi Kliczko.

- Szum wokół tego pojedynku jest ogromny, większy niż przed starciem z Haye'em. Fury jest naturalnym ciężkim, wielkim i niepokonanym bokserem. Wielu kibiców już jest ciekawionych, jak poradzę sobie z tym wyzwaniem. Z pewnością nikt nie będzie się nudził na konferencjach prasowych, będzie zabawnie, ale widziałem już takie rzeczy w przeszłości - dodał Kliczko.

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | Tyson Fury

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje