Reklama

Reklama

#KiedyBędzieNormalnie. W roli głównej Krzysztof "Diablo” Włodarczyk

Niestety 39-letni pięściarz przewiduje, że po pandemii wzrośnie fala rozwodów.

Reklama

- Nie wszyscy wytrzymują ciśnienie, będzie więcej wizyt u psychologów i psychiatrów, ludzie zaczną się leczyć na nie wiadomo jakie inne choroby. Ten czas pokaże ludziom, co tak naprawdę jest ważne, bo przecież w tej pandemii, w tym co się dzieje dookoła, kto ma cię wesprzeć jak nie najbliższa rodzina, żona, mama, tata, dzieci? W tym czasie można też dostrzec jeszcze bardziej to, jak z tymi najbliższymi osobami się nam żyje - mówił.

Krzysztof  Włodarczyk przekonuje w rozmowie z Interią, że kiedy będzie już normalnie, to on sam na pewno się nie zmieni. W dalszym ciągu dużo czasu będzie chciał spędzać z rodziną.

- Mam zamiar cały czas codziennie odwiedzać moich rodziców i żyć z nimi w harmonii i spokoju. Wierzę w to, że uda się nam wyjechać gdzieś w Polskę na co najmniej kilka dni, żeby poczuć trochę innego klimatu, a nie tylko tego z czterech kątów, choć tak naprawdę nie mam jakoś bardzo wielkiej potrzeby gdzieś wyjeżdżać, bo w swoich czterech ścianach, w swoich mieszkaniach czuję się bardzo dobrze. Nic tak naprawdę więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia, oby było zdrowie i szczęście moich najbliższych, oby wszystko układało się tak jak należy - wyznał.

Po pandemii niemal natychmiast zamierza udać się na salę treningową. W listopadzie ubiegłego roku podczas gali w Zakopanem pokonał Taylora Mabikę, w tym roku ma stoczyć pojedynek o mistrzowski pas z Ilungą Makabu z Demokratycznej Republiki Konga.

- Będą pracował na sali treningowej jak wół. W najbliższych miesiącach miałem stoczyć walkę o mistrzostwo świata WBC, na razie jednak jej nie ma, bo oddaliśmy ją tak można powiedzieć Michałowi Cieślakowi. Po bardzo fajnej walce przegrał niestety z Ilungą Makabu, nie można go jednak absolutnie przekreślać, bo to ambitny zawodnik, który na pewno chce wygrywać, walczyć o mistrzowskie pasy i zapisać się dobrze w historii polskiego boksu. Mam nadzieję że, że w najbliższym czasie wyleczę jeszcze kontuzję o której nie chcę mówić i w pełni sił wrócę do treningów i rywalizacji - zakończył "Diablo".

Zbigniew Czyż

Artykuł powstał w ramach akcji portalu Interia #KiedyBędzieNormalnie, w której przedstawiciele świata kultury i sportu dzielą się z czytelnikami portalu swoimi refleksjami na temat obecnej sytuacji, zdradzają za czym tęsknią i czego im brakuje najbardziej, jak radzą sobie ze stresem oraz jakie mają plany na czas po pandemii.

W naszej akcji udział również wzięli:

Zbigniew Boniek

Mariusz Czerkawski

Łukasz Orbitowski

Emilian Kamiński

Mateusz Damięcki



Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof 'Diablo' Włodarczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje